Nerwowo w Budapeszcie po słowach szefowej dyplomacji. Magyar odpowiada ludziom Orbana
Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl
Węgierski rząd mierzy się z pierwszym atakiem środowiska Viktora Orbana od czasu wyborów po oskarżeniach o korupcję poprzedniej władzy. Były obóz rządzący zaatakował Anitę Orban, obecną szefową dyplomacji i dawną urzędniczkę administracji Fideszu.
Zaczęło się od listu otwartego byłych ministrów rządu Viktora Orbana. Politycy opublikowali go w mediach społecznościowych Fideszu oraz na profilu byłego premiera. Dzisiejsza opozycja odnosi się w nim do wypowiedzi Anity Orban, obecnej ministerki spraw zagranicznych i wicepremierki w rządzie Petera Magyara. Szefowa dyplomacji mówiła wcześniej na konferencji Globsec w Pradze, że Węgry straciły dostęp do części funduszy unijnych z powodu korupcji poprzedniego rządu.
Ludzie Orbana atakują ministerkę
Autorzy listu przypomnieli, że Anita Orban przez lata zajmowała wysokie stanowiska w węgierskiej dyplomacji za rządów Viktora Orbana. W latach 2010-2015 była wysłanniczką ds. bezpieczeństwa energetycznego.”W czasie lat służby w rządach Orbana nigdy nie napisała Pani raportu, oświadczenia, ani nawet nie zasygnalizowała Pani korupcji. Teraz gdy została Pani ministrem w rządzie Petera Magyara, oskarża Pani o to swoich byłych kolegów” – napisali byli ministrowie.
Politycy poprzedniego rządu przekonywali, że Anita Orban „widziała z bliska”, iż liderzy gabinetu Viktora Orbana „dotrzymali przysięgi i przestrzegali prawa”. „Dlatego w imieniu wszystkich twoich byłych kolegów z rządu odrzucamy twoje podstępne, mające na celu usprawiedliwienie siebie i pozbawione jakichkolwiek podstaw propagandowe oszczerstwa” – napisali. Działania ministerki nazwali zaś „zdradą”. „Krótko mówiąc: wstydź się!” – piszą politycy
Magyar opowiada na list ludzi Orbana: Anonimowi mafiosi
Na list odpowiedział premier Peter Magyar. Nazwał go „tchórzliwym”, a jego autorów określił mianem „zdrajców”. „Anonimowi byli ministrowie Fideszu oczerniają Anitę Orban w niepodpisanym, tchórzliwym liście. Ci, którzy teraz nazywają wicepremier Węgier zdrajcą, to ci sami ludzie, którzy latami zdradzali nasz kraj i naród węgierski” – napisał Magyar.Premier zarzucił byłym ministrom, że „wydali kraj na srebrnej tacy w ręce zagranicznych interesów” i „szukali pomocy u rosyjskich hakerów oraz zagranicznych agentów”. „Drodzy anonimowi mafiosi, przestańcie atakować i oczerniać Anitę Orban” – dodał.
Magyar zwrócił się też pośrednio do Viktora Orbana. Napisał, że jeśli były premier ma coś do powiedzenia jemu albo narodowi węgierskiemu, powinien „nabrać odwagi, wyłożyć karty na stół i wziąć odpowiedzialność za swoje czyny”.
Anita Orban: to nie ja się zmieniłam
Głos zabrała również sama szefowa dyplomacji. Anita Orban napisała, że „to nie ona się zmieniła, ale system”, którego była częścią. „Przez lata obserwowałem z bliska, jak profesjonalizm ustępuje miejsca lojalności, interes krajowy – interesom osobistym, a praca na rzecz ojczyzny – zdobywaniu majątku i przywilejów” – stwierdziła.
Ministerka podkreśliła, że najważniejsze pytanie nie dotyczy lojalności wobec jednej lub drugiej strony politycznej. „Pytanie brzmi, czy potrafimy pozostać lojalni wobec Węgier. I chciałabym wykonywać swoją pracę tak, aby móc codziennie odpowiadać na to pytanie twierdząco” – napisała Anita Orban na Facebooku.
Źródło: gazeta.pl
