Niemcy potrzebują Putina? Szokująca wypowiedź szefa marynarki wojennej: „Mój Boże, okażmy mu szacunek”

Zrzut ekranu (YouTube/Manohar Parrikar IDSA

Ryzyko eskalacji rosyjskiej agresji na Ukrainę wydaje się być z tygodnia na tydzień coraz większe. W potencjalny atak nie wierzy jednak szef niemieckiej marynarki wojennej. Wiceadmirał Kay-Achim Schönbach gości w Indiach, gdzie wziął udział m.in. w sesji think tanku Institute for Defence Studies and Analyses (IDSA). W swoim wystąpieniu stwierdził, że „Władimir Putin chce szacunku”, na który – zdaniem admirała – rosyjski przywódca „zasługuje”. Co zaś z Ukrainą? Jego zdaniem – nie ma szans na włączenie jej do NATO, tym bardziej, że Niemcy „potrzebują Rosji przeciwko Chinom”.

Słowa niemieckiego dowódcy marynarki wojennej zacytował portal Hindustan Times, relacjonując przebieg jego wystąpienia w New Delhi, stolicy Indii. 

Schönbach pytany był m.in. o rozszerzenie NATO o Ukrainę. Jak twierdzi – nie ma przeciwwskazań „tak długo, jak suwerenny kraj decyduje się na przystąpienie do Sojuszu i spełnia wszystkie wymagania”.

„Ukraina nie może spełnić wymagań, ponieważ jest okupowana w regionie Donbasu przez rosyjską armię lub to, co nazywają milicjami”

– powiedział. 

Putin naciska, „bo może, a „Krym nigdy nie wróci”

W dalszej części wystąpienia, podczas konferencji Indyjskiego Instytutu Studiów Obronnych, Schönbach odniósł się do sprawy Krymu z 2014 roku.

„Krym nie istnieje i nigdy nie wróci. To jest fakt”

– zaznaczył, nie pozostawiając Ukrainie nadziei na odzyskanie zaanektowanego w 2014 r. półwyspu. 

W tym miejscu, warto przypomnieć, że gwarancje „nierozszerzenia NATO na wschód”, czyli o Ukrainę i Gruzję, były żądaniem Kremla podczas rozmów między USA i Rosją. Oficjalnie – zarówno Zachód, jak i NATO, stanowczo odmawiają rozważenia takich deklaracji – które de facto byłby równoznaczne z oddaniem decyzji dotyczących Sojuszu w ręce Moskwy. 

A co z pozostałym terytorium Ukrainy? Zdaniem admirała, Rosja nie ma w planach okupacji pozostałej części kraju.

„Czy Rosja jest naprawdę zainteresowana posiadaniem małego, malutkiego paska ukraińskiej ziemi, aby zintegrować go ze swoim krajem? Nie, to nonsens„

– powiedział szef niemieckiej marynarki wojennej. 

Jak twierdzi, Putin aktualnie wywiera presję, ponieważ „może to zrobić i wie, że dzieli tym Unię Europejską”. 

Niemiecki admirał: „Putin chce szacunku. Mój boże, przecież możemy mu go okazać”

„Ale to, czego on (Putin) chce naprawdę, to szacunek. Mój boże, to przecież niewielki koszt lub nawet żaden„

– powiedział Schönbach.

Portal Hindustian Times zauważa przy tym, że słowa niemieckiego dowódcy „wywołały konsternację w europejskich kręgach bezpieczeństwa”, czemu ciężko się dziwić.

„Nie widzę problemu, jeśli by mnie o to poproszono, by okazać mu (Putinowi) szacunek, którego naprawdę żąda i na który prawdopodobnie również zasługuje „

– kontynuował Schönbach.

Określił tym samym Rosję „ważnym krajem”, którego Indie i Niemcy – a dalej także „narody europejskie” potrzebują. Ciekawe – w jakim celu?

„Potrzebujemy Rosji”

„Potrzebujemy Rosji przeciwko Chinom”

– wyjaśnił.

Jego zdaniem, utrzymywanie relacji z Rosją na tym samym poziomie, co współpraca z USA, pozwoli utrzymać Putina z dala od chińskich wpływów. 

Trochę to mało logiczne, zważywszy na to, że to Rosja w ostatnim czasie mocno „zaprzyjaźniła się” z Chinami. Dlaczego nagle chciałaby stać się jej potencjalnym wrogiem?

Zdaniem szefa niemieckiej marynarki wojennej, Chińczycy kontrolują infrastrukturę informatyczną i telekomunikacyjną, którą instalują w Europie. Wspomniał też, że była kanclerz Niemiec Angela Merkel „była przychylna Chinom”, choć nie są one „tak miłym krajem, jak myśleliśmy”. 

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com