Pożar jednej z największych rafinerii w Rosji. „Czarna powłoka” nad terminalem
Fot. REUTERS/Social Media
Pożar rafinerii ropy naftowej w Tuapse nad Morzem Czarnym wybuchł po ataku ukraińskich dronów. W akcję gaśniczą zaangażowano kilkuset strażaków.
We wtorek (21 kwietnia) poinformowano, że rafineria ropy naftowej w mieście Tuapse wstrzymała działalność po ataku Ukrainy z 16 kwietnia. Dzień później dowództwo generalne południowego obwodu krasnodarskiego w Rosji podało, że „trzeci dzień trwają działania gaśnicze w Tuapse w związku z dużym pożarem terminalu morskiego, który wybuchł po ataku dronów przeprowadzonym przez władze w Kijowie”.
Pożar rafinerii w Tuapse. Władze wydały komunikat
Kolejny atak na miasto Tuapse Ukraina przeprowadziła 20 kwietnia. Oba naloty miały – według rosyjskich urzędników – uszkodzić infrastrukturę transportową portu i podpalić magazyn produktów naftowych. Jak podało rosyjskie dowództwo, do akcji gaszenia pożaru zaangażowano 276 strażaków i 77 pojazdów strażackich.”Produkty uboczne pożaru, zmieszane z opadami, stworzyły 'czarną powłokę’ w okolicach terminalu” – podaje Reuters. Odczyty atmosferyczne wykazały dwukrotnie wyższe od dopuszczalnych stężenia benzenu, ksylenu i sadzy. Władze wezwały mieszkańców do pozostania w domach i zamknięcia okien. „Sytuacja ustabilizuje się, gdy tylko ogień zostanie ugaszony” – stwierdzono w komunikacie.
Ukraina nasila ataki na infrastrukturę energetyczną
Ukraina nasiliła ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną po tym, jak Stany Zjednoczone, które pośredniczyły w rozmowach pokojowych w celu zakończenia konfliktu z Rosją, przeniosły swoją uwagę na wojnę w Iranie.Rafineria ropy naftowej w Tuapse należy do koncernu Rosnieft. To jeden z największych tego typu zakładów w Rosji. Rafineria może przetwarzać nawet około 12 milionów ton ropy rocznie (4,4 proc. wolumenu rafineryjnego w Rosji), co sprawia, że zakład ma strategiczne znaczenie dla sektora paliwowego.
Źródło: gazeta.pl
