Sukces Demokratów w wyborach w USA. Zełenski liczy na zmiany. „Istnieje nadzieja”

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przygotowuje się do trójstronnych negocjacji w Abu Zabi. Liczy, że sukces Demokratów w amerykańskich wyborach do Kongresu przełoży się na zwiększenie pomocy ze strony USA dla Kijowa.

Demokraci świętują swoje wielkie zwycięstwo. We wtorkowych wyborach połówkowych (tzw. midterms) Partia Republikańska straciła zarówno Izbę Reprezentantów, jak i Senat.

Wołodymyr Zełenski nie ukrywa, że spodziewa się zmian korzystnych dla Kijowa. – Jestem wdzięczny również Republikanom, jednak to Demokraci bardzo wyraźnie deklarują poparcie dla Ukrainy i gotowość udzielanie pomocy – powiedział w środę (4 listopada) w wywiadzie dla niemieckiej stacji ZDF.

– Mówią o odnowieniu więzi między Stanami Zjednoczonymi a Europą, istnieje zatem nadzieja, że powstanie równowaga sił i otrzymamy wsparcie – podkreślił.

Wołodymyr Zełenski: Pozytywny sygnał, który powinien wywrzeć wpływ na Putina

Zdaniem ukraińskiego prezydenta zwiększenie amerykańskiej pomocy mogłoby istotnie wpłynąć na rosyjskiego przywódcę Władimira Putina. – Jeśli Kongres mówi teraz o silnym wsparciu finansowym lub pomocy wojskowej, podobnie jak to czyni Europa, jest to pozytywny sygnał, który powinien wywrzeć wpływ na Putina – powiedział Zełenski.

W środę Zełenski przyleciał do Madrytu, gdzie ma się spotkać m.in. z premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem i uczestnikami Szczytu Iberoamerykańskiego. Odbył także półtoragodzinną rozmowę ze specjalnymi wysłannikami USA Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, poświęconą przygotowaniom do trójstronnych negocjacji między Ukrainą, Stanami Zjednoczonymi i Rosją, które w dniach 10-11 listopada odbędą się w Abu Zabi.

Trójstronne negocjacje w Abu Zabi wydają się obecnie jeszcze mniej obiecujące niż wcześniej. Jak ocenił portal RBK-Ukraina, Donald Trump jest postrzegany jako „kulawa kaczka” – polityk u schyłku kadencji, którego pozycja i wpływy słabną nie tylko w Waszyngtonie, lecz także w Moskwie.Zdaniem dziennikarzy Kreml może nadal próbować skłonić Trumpa do zawarcia „wzajemnie korzystnych porozumień”. Możliwości manewru amerykańskiego prezydenta będą jednak znacznie ograniczone przez nowy Kongres, zdominowany przez Demokratów.

Silna reprezentacja zwolenników Ukrainy

Ukraińskie media oceniły, że zwycięstwo Demokratów w wyborach w USA może ograniczyć swobodę działania prezydenta Donalda Trumpa i zwiększyć presję Kongresu na Biały Dom w sprawie poparcia dla Kijowa. Podkreśliły również, że w obu partiach nie brakuje zarówno zwolenników, jak i przeciwników pomocy dla Ukrainy.

Zdaniem portalu RBK-Ukraina radość Ukraińców z porażki Partii Republikańskiej jest zrozumiała po wszystkich nagłych zmianach kursu, jakie amerykański prezydent zafundował Kijowowi w ciągu ostatnich dwóch lat, a zwłaszcza w ostatnich tygodniach. W obu partiach zasiadających w Kongresie znajdą się zarówno politycy popierający Ukrainę, jak i jej przeciwnicy – podkreślił RBK-Ukraina. Portal Europejska Prawda odnotował, że do Senatu wybrano kilku zdecydowanych zwolenników Kijowa. Na przykład Chuck Schumer, który może stanąć na czele Senatu, w poprzedniej kadencji izby kierował kampanią na rzecz odblokowania projektu ustawy o pomocy dla Ukrainy. Schumer odwiedził również Ukrainę w drugą rocznicę rozpoczęcia pełnowymiarowej rosyjskiej inwazji.

W stanie Ohio zwyciężył demokrata Sherrod Brown. Należał do senackiej Grupy Wsparcia Ukrainy i apelował o zwiększenie pomocy dla Kijowa. Według portalu można się spodziewać, że Brown będzie kontynuował tę politykę, ponieważ Ohio jest jednym z największych skupisk ukraińskiej diaspory w USA.

Kolejnym przyjacielem Ukrainy jest demokrata Chris Coons, który zapewnił sobie czwartą kadencję w Senacie, reprezentując stan Delaware. Oczekuje się, że stanie on na czele komisji spraw zagranicznych. Pozwoli mu to odegrać kluczową rolę w promowaniu projektów ustaw dotyczących polityki zagranicznej, a tym samym również Ukrainy.

Demokraci zapowiedzieli już, że podejmą się zbadania legalności złagodzenia przez Trumpa sankcji na eksport paliw z Rosji. Dzięki większości w Senacie i objęciu przez Coonsa stanowiska przewodniczącego komisji będą mieli ku temu możliwości.Zdaniem Europejskiej Prawdy duże zmiany czekają również Izbę Reprezentantów, a ich perspektywa wygląda dla Ukrainy całkiem korzystnie. Stanowisko spikera Izby Reprezentantów straci republikanin Mike Johnson, który zapisał się w historii jako polityk blokujący pomoc wojskową dla Ukrainy. Najprawdopodobniej po 3 stycznia na czele izby stanie lider Demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries, który konsekwentnie popiera Ukrainę i krytykuje łagodzenie sankcji wobec Rosji.

Według portalu kluczowe znaczenie dla Ukrainy ma komisja spraw zagranicznych Izby Reprezentantów. Jej przewodniczącym prawdopodobnie zostanie ponownie wybrany demokrata z Nowego Jorku Gregory Meeks, znany z licznych inicjatyw na rzecz Ukrainy. 

Mandat w Izbie Reprezentantów zachowała również demokratka ukraińskiego pochodzenia Marcy Kaptur. W poprzedniej kadencji współprzewodniczyła Grupie Wsparcia Ukrainy i systematycznie opowiadała się za zwiększeniem pomocy dla Kijowa.

Stanowisko zachował także demokrata ukraińskiego pochodzenia, kongresmen Eugene Vindman. Do Izby Reprezentantów najprawdopodobniej powróci również republikanin Joe Wilson z Karoliny Południowej, który znany jest z popierania Ukrainy.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com