Trump zamienia Biały Dom w arenę MMA. Działacze złożyli pozew, który może zatrzymać prezydenta
Plany Donalda Trumpa dotyczące zorganizowania komercyjnej gali walk UFC na trawniku Białego Domu mogą zostać pokrzyżowane. Przeciwnicy prezydenta złożyli pozew do sądu federalnego, oskarżając go o korupcję i wykorzystywanie państwowych obiektów do prywatnego zysku w dniu swoich 80. urodzin.
Na terenie Białego Domu trwają przygotowania do gali walk UFC (Ultimate Fighting Championship), która odbędzie się 14 czerwca – w Dniu Flagi USA i w 80. urodziny prezydenta USA. Budowana na południowym trawniku Białego Domu arena ma pomieścić około czterech tysięcy osób, w większości publicznością mają być wojskowi. Trump zapowiedział, że będzie to „najwspanialsze widowisko na świecie”. Jednakże organizacja gali UFC przy Białym Domu wywołuje mieszane reakcje.
W sobotę (6 czerwca) do sądu federalnego wpłynął pozew, w którym działająca w imieniu aktywistów i weterana wojskowego organizacja Public Integrity Project domaga się zablokowania imprezy. Jej organizację nazwano „głęboko skorumpowaną” – podaje CBS News.
Prace bez wymaganych zgód
Zdaniem skarżących prezydent wykorzystuje swój urząd oraz dziedzictwo narodowe do celów prywatnych. Według doniesień CBS News autorzy pozwu argumentują, że Donald Trump oferuje szefowi UFC, Danie White’owi, przywileje bezprecedensowe w historii kraju – chodzi o niczym nieograniczony dostęp do ściśle chronionych obiektów państwowych w celu realizacji prywatnego, nastawionego wyłącznie na zysk przedsięwzięcia komercyjnego.
Ponadto w pozwie wskazano, że na terenie Białego Domu trwają zaawansowane prace konstrukcyjne, do których rozpoczęcia nie uzyskano zgody Kongresu, wymaganej w przypadku ingerencji w obszar chroniony przepisami o parkach narodowych. Skarżący podkreślają również, że wśród podmiotów, które odniosą korzyści finansowe z tego wydarzenia, są Donald Trump, posiadający udziały w spółce-matce UFC, Dan White, a także partner transmisyjny UFC – Paramount SkyDance, będący spółką-matką CBS News oraz jego reklamodawcy. Firma Paramount odmówiła komentarza.
Urzędnicy: „To próba sabotażu”
Trump galę nazwał UFC Freedom 250, ponieważ według rządzących ma być ona częścią obchodów zbliżającej się 250. rocznicy ogłoszenia niepodległości Stanów Zjednoczonych. Krytycy i autorzy pozwu wskazują na kluczowy detal chronologiczny: gala ma odbyć się 14 czerwca, czyli dokładnie w dzień 80. urodzin Donalda Trumpa, na blisko trzy tygodnie przed faktycznym Świętem Niepodległości.
Administracja nazwała działania skarżących mianem bezpodstawnej próby sabotażu i celowego opóźniania inicjatywy. W ich ocenie gala UFC zapisze się w historii jako jedno z najbardziej przełomowych wydarzeń sportowych w dziejach USA.
Urzędnicy argumentują ponadto, że przestrzeń wokół Białego Domu oraz na błoniach National Mall regularnie gości różnego typu wydarzenia masowe, manifestacje czy ceremonie państwowe, w związku z czym organizacja gali sportowej nie stanowi naruszenia dotychczasowych tradycji.
Źródło: gazeta.pl
