Ukraina stworzy Panteon Narodowy. Będzie miejsce dla Bandery? „Jedynie spekulacje”

Nie ma jeszcze listy działaczy, którzy mogą znaleźć się w ukraińskim Panteonie Narodowym, jednak niewykluczone, że będzie tam Stepan Bandera – przyznaje ukraiński deputowany Mykyta Poturajew. Polityk jest jednym z inicjatorów projektu ustawy w tej sprawie.

W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wniósł do Rady Najwyższej (parlamentu) projekt ustawy o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę. „Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować” – oświadczył Zełenski podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy.

W ukraińskim Panteonie Narodowym będzie można uhonorować pamięć osób, które w przeszłości pełniły funkcje głów państwa lub stanowiska z nimi równorzędne. Ponadto w Panteonie będzie można m.in. uhonorować osoby, które pełniły funkcje naczelnych dowódców lub stanowiska z nimi równorzędne w siłach zbrojnych Ukraińskiej Republiki Ludowej, Armii Halickiej (Ukraińskiej Armii Halickiej), organizacji obrony narodowej „Sicz Karpacka” oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

Bandera w ukraińskim Panteonie Narodowym? Niewykluczone

– Stepan Bandera [przywódca jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów – OUN-B], jako osoba, która ogłaszała w 1941 roku państwo ukraińskie i przez całe życie dążyła do uzyskania ukraińskiej niepodległości, bez wątpienia może być w Panteonie. Ale listy nie ma. I obecnie są to jedynie spekulacje – podkreślił w rozmowie z Polską Agencją Prasową Mykyta Poturajew z proprezydenckiej frakcji Sługa Narodu.  

Deputowany wyjaśnił, że w projekcie ustawy przewidziana jest „bardzo skomplikowana procedura”, mówiąca o tym, czyje nazwiska mogą w nim być umieszczone. Decyzje będzie podejmować specjalna komisja rządowa.

 – Nawiasem mówiąc, analizowaliśmy w tym zakresie polskie doświadczenia i przejęliśmy z nich pewne elementy. W ustawie określiliśmy, jakie osoby, pod względem kompetencji i reprezentowanych środowisk, mogą wchodzić w skład tej komisji – powiedział Poturajew.Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich

W maju Wołodymyr Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii). Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”. 

Decyzja ta wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.Następnie Orderu Orła Białego zrzekli się byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego.

Wołodymyr Zełenski został odznaczony Orderem Orła Białego w kwietniu 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę „w uznaniu znamienitych zasług w pogłębianiu przyjaznych i wszechstronnych stosunków między Polską a Ukrainą, za rozwijanie współpracy na rzecz demokracji, pokoju i bezpieczeństwa w Europie oraz niezłomność w obronie niezbywalnych praw człowieka”.Spór wokół UPA

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciwko Związkowi Sowieckiemu.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com