Ukraina stworzy Panteon Narodowy. Nieoficjalnie: Szef MSZ będzie miał propozycję dla Polski
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha ma zaproponować umieszczenie w Panteonie Narodowym Marko Bezruczki, generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej – podaje nieoficjalnie Wp.pl. „Decyzja Sybihy po stronie rządowej jest postrzegana jako próba deeskalacji w prowadzonej z Polską wojnie historycznej” – informuje portal.
„Wśród bohaterów wojny 1920 r. z bolszewikami znalazł się dowódca ukraińskiej 6. Dywizji Siczowej, płk Marko Bezruczko. W decydującym momencie przypadła mu w udziale rola dowódcy obrony Zamościa przed przeważającymi siłami 1. Armii Konnej Siemiona Budionnego” – tak o Marko Bezruczce pisał w 2020 r. w biuletynie IPN Mirosław Szumiło.
Według portalu Wp.pl szef MSZ Andrij Sybiha podczas najbliższej wizyty w Polsce zamierza zaproponować umieszczenie Marko Bezruczki w ukraińskim Panteonie Narodowym. „Decyzja Sybihy po stronie rządowej jest postrzegana jako próba deeskalacji w prowadzonej z Polską wojnie historycznej. Nie ma jednak gwarancji, że na podstawie przyjętej właśnie ustawy do panteonu nie trafią Kłym Sawur i Roman Szuchewycz, odpowiedzialni za zbrodnie popełnione na Polakach” – wskazuje Wp.pl.Panteon Narodowy w Ukrainie. Jest decyzja Rady Najwyższej
Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła w środę ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł prezydent Wołodymyr Zełenski. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”. Zgodnie z projektem ustawy w ukraińskim Panteonie Narodowym będzie można uhonorować pamięć osób, które pełniły m.in. funkcje głów państwa lub stanowiska z nimi równorzędne.
W poniedziałek Mykyta Poturajew, deputowany z proprezydenckiej frakcji Sługa Narodu i jeden z inicjatorów projektu ustawy w sprawie panteonu, mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że nie ma jeszcze listy osób, którzy mogą się w nim znaleźć. Nie wykluczył jednak, że może być tam umieszczony, na przykład, Stepan Bandera. Decyzje będzie podejmować specjalna komisja rządowa.
W niedzielę prezydent Wołodymyr Zełenski wniósł do parlamentu projekt ustawy o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę. – Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować – oświadczył Zełenski podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy.Sprawa „Bohaterów UPA”. Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich
Pod koniec maja Zełenski ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii) Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Wyjaśnił, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Decyzja wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.
Następnie Orderu Orła Białego zrzekli się byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego.
Kilka dni po decyzji w sprawie odebrania orderu prezydent Zełenski i minister Sybiha poinformowali, że nie wezmą udziału w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku (URC 2026). Na czele ukraińskiej delegacji na to wydarzenie stanęła premier Julia Swyrydenko.Spór wokół UPA
Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.
Źródło:gazeta.pl
