Wybory w Rosji. Centralna Komisja Wyborcza podała wyniki. Partia Putina „poprawiła” wynik

Centralna Komisja Wyborcza podała pierwsze cząstkowe wyniki wyborów do Dumy. Partia władzy Jedna Rosja miała otrzymać 57,54 proc. głosów. Dmitrij Miedwiediew stwierdził, że „wróg” podejmował „tytaniczne wysiłki”, by wpłynąć na wynik wyborów.

Według częściowych wyników partia władzy Jedna Rosja otrzymała 57,54 proc. głosów w krytykowanych przez ekspertów i zachodnich polityków wyborach do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu – poinformowała w niedzielę Centralna Komisja Wyborcza. Według informacji CKW frekwencja o godz. 20.55 (czasu moskiewskiego) wyniosła 56,66 proc.

Według badań exit poll państwowego ośrodka WCIOM i instytutu INSOMAR, do Dumy wejdą również lojalne wobec Kremla ugrupowania: Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF), Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR), Sprawiedliwa Rosja i Nowi Ludzie.

W poprzednich wyborach do Dumy (w 2021 roku) Jedna Rosja otrzymała 49,82 proc. głosów. 

Kreml wyeliminował opozycję

Wybory do 450-osobowej Dumy – pierwsze od agresji Rosji na Ukrainę na pełną skalę w lutym 2022 r. – rozpoczęły się już w piątek. W ramach systemu mieszanego połowę, tj. 225 deputowanych wybrano w jednomandatowych okręgach wyborczych; druga połowa mandatów obsadzana jest z kolei w głosowaniu proporcjonalnym na federalne listy partii politycznych.

Żadna partia opozycyjna nie została dopuszczona do udziału w wyborach. W połowie sierpnia rosyjski Sąd Najwyższy odrzucił apelację złożoną przez antywojenną partię Jabłoko w sprawie zakazania jej udziału w wyborach; według sondaży miała ona szansę na przekroczenie 5-procentowego progu wyborczego.

Lider Jabłoka Nikołaj Rybakow demonstracyjnie unieważnił swoją kartę do głosowania, wpisując na niej nazwę swojej partii oraz hasło „Za pokojem”. Wcześniej wzywał on do oddawania nieważnych głosów, z wyjątkiem okręgów jednomandatowych, gdzie startowali kandydaci Jabłoka.Przebywający na emigracji rosyjscy działacze opozycyjni Julia Nawalna i Maksim Kac zaapelowali jeszcze przed początkiem wyborów, aby oddawać głosy na dowolną listę partyjną przeciwko Jednej Rosji. W okręgach jednomandatowych wyborcy byli przez nich zachęcani do głosowania na najsilniejszego kandydata, którego „wysoki wynik byłby nieprzyjemny dla Kremla i Jednej Rosji”.

Komisja wyborcza o 100 mln ataków z Ukrainy

W Moskwie doszło w niedzielę do awarii elektronicznego systemu spisu wyborców, co tymczasowo uniemożliwiło wydawanie papierowych kart do głosowania. W sobotę z kolei władze informowały o licznych atakach na systemy wyborcze i linie komunikacyjne; zapewniły jednak, że sytuacja jest pod kontrolą.

Szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Ella Pamfilowa powiedziała w niedzielę wieczorem, że odparto 100 mln potencjalnych ataków na serwery. Stwierdziła przy tym, że wszystkie pochodziły z Ukrainy lub były przez nią inspirowane.

Miedwiediew narzeka na „tytaniczne wysiłki wroga”

Ukraina przeprowadziła w niedzielę największy atak dronowy na obwód moskiewski, w wyniku którego zginęły trzy osoby; trafiona została również stołeczna rafineria, jeden z największych tego typu zakładów w Rosji. Mer Moskwy Siergiej Sobianin napisał w Telegramie o „bezprecedensowym ataku” w celu zakłócenia wyborów. Ponadto w wyniku ataku dronem w kontrolowanej przez Rosję części obwodu chersońskiego na Ukrainie zginęły dwie osoby, w tym urzędnik wyborczy.Dmitrij Miedwiediew, formalnie lider partii Jedna Rosja, po zakończeniu głosowania powiedział, że w ostatnich dniach „wróg podejmował tytaniczne, kolosalne wysiłki, by zaprzepaścić wyniki wyborów”. – Ale to tylko zjednoczyło wyborców – dodał. 

UE nie uznaje wyników, polski MSZ potępia 

Kreml traktował wybory do Dumy jako manifestację poparcia dla żołnierzy walczących na wojnie przeciwko Ukrainie. Na listach Jednej Rosji i partii lojalnych wobec władz znalazło się wielu żołnierzy, którzy walczyli przeciwko Ukrainie. Wzywając w środę do udziału w głosowaniu, prezydent Rosji Władimir Putin stwierdził, że oddanie głosu pomoże zapewnić zwycięstwo i będzie demonstracją odporności narodowej w obliczu zewnętrznej presji. 

Wybory do Dumy Państwowej były krytykowane przez ekspertów i przedstawicieli państw zachodnich jako niedemokratyczne. W piątek rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand ocenił, że „sposób przeprowadzenia wyborów do rosyjskiej Dumy pokazuje erozję demokracji w Rosji” a „Kreml pozbawił wyborców możliwości prawdziwego wyboru”.Rzecznik podkreślił, że UE nie uznaje i nie uzna ani przeprowadzenia głosowania na okupowanych terenach Ukrainy, ani jego wyników. Zapowiedział też, że osoby zaangażowane w jego organizację lub startujące w tych wyborach „zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za swoje działania”.

Organizację głosowania na okupowanych terytoriach Ukrainy skrytykowało ukraińskie MSZ. „Żadne 'głosowanie’ organizowane przez Rosję pod lufami karabinów nie zmienia uznanego międzynarodowo statusu tych terytoriów” – przypomniał w piątkowym oświadczeniu ukraiński resort.

W niedzielę również polskie MSZ stanowczo potępiło przeprowadzenie przez Rosję wyborów na okupowanych terytoriach Ukrainy, a także w Naddniestrzu, Osetii Południowej i Abchazji. Według resortu pseudowybory organizowane przez rosyjskiego okupanta nie wywołują skutków prawnych.

 A po wyborach mobilizacja

Jak informował ukraiński wywiad wojskowy, po wyborach do Dumy władze rosyjskie planują przeprowadzić mobilizację. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał pod koniec sierpnia, powołując się na HUR, że Rosja chce w powszechnej mobilizacji wcielić do armii kilkaset tysięcy ludzi do końca roku i w kolejnej fali w 2027 r.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com