Kaczyński skomentował decyzję Morawieckiego. „Bardzo mnie to martwi, ale to jego wola”
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
– Potraktowałem to jako wypowiedź wynikającą z pewnego zdenerwowania. Dziś okazuje się, że ona była na poważnie. Bardzo mnie to martwi, ale to jego wola – powiedział podczas konferencji w Sejmie Jarosław Kaczyński, odnosząc się do niedawnej decyzji Mateusza Morawieckiego.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zorganizował w czwartek konferencję prasową w Sejmie. Pytany był m.in. o Łukasza Mejza. Dzień wcześniej rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek poinformowal, że Mejza przestał być członkiem klubu Prawa i Sprawiedliwości. Bochenek w swoim oświadczeniu nie podał przyczyny tej decyzji. Jednak źródło PAP z kierownictwa partii przyznało, że powodami usunięcia Mejzy z klubu PiS były: kwestia jego licznych wykroczeń drogowych oraz medialnych doniesień na temat zamiarów wzięcia przez niego udziału w walkach na gali freak fightów.
– On po prostu zrezygnował i to zamyka sprawę – oznajmił Kaczyński podczas konferencji. Dopytywany, czy jest szansa, że kiedyś jeszcze Mejza pojawi się na listach PiS, Kaczyński odpowiedział, że jest za wcześnie na układanie list. Dodał jednak: – Ja jestem chrześcijaninem. Mam otwarte serce i gotowość przyjmowania skruchy ludzkiego postępowania. Kaczyński o decyzji Morawieckiego: Bardzo mnie to martwi
W środę „Newsweek” poinformował, że były premier Mateusz Morawiecki nie będzie już chodził na spotkania władz Prawa i Sprawiedliwości, czyli na tzw. PKP, który liczy ok. dwudziestu osób. Kaczyński odniósł się również do tych doniesień. – Jeżeli chodzi o premiera Morawieckiego, to on mi kiedyś powiedział, jakiś czas temu, ale to było niedługo, kilka dni, może 10, że nie będzie chodził na posiedzenia Komitetu. Potraktowałem to jako wypowiedź wynikającą z pewnego zdenerwowania. Dziś okazuje się, że ona była na poważnie. Bardzo mnie to martwi, ale to jego wola – mówił prezes PiS. Zapewnił jednak, że nie będzie wyciągał konsekwencji wobec byłego premiera.W połowie kwietnia Morawiecki poinformował media, że założył Stowarzyszenie Rozwój Plus, do którego zapisało się nawet kilkudziesięciu parlamentarzystów PiS. Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył w ubiegłym tygodniu, że dla ludzi, którzy będą się angażować w stowarzyszenie Morawieckiego, miejsc na listach PiS nie będzie. Tłumaczył, że statut ugrupowania wyraźnie zakazuje działalności w innych organizacjach politycznych, a – jak dodał – „to, co zostało powołane, ta organizacja ma właśnie taki charakter, już zaczyna budować struktury lokalne”.
Prezes PiS: Partia będzie miała „dwa płuca”
20 kwietnia wieczorem doszło do spotkania Kaczyńskiego, Morawieckiego oraz europosła PiS Adama Bielana. We wtorek szef partii i były premier wygłosili wspólne oświadczenie dla mediów. Pierwszy z nich podkreślał, że trwająca siedem godzin rozmowa przyniosła „kompromis sprowadzający się najogólniej do tego, że działalność stowarzyszenia będzie prowadzona jakby wewnątrz partii”.Jak powiedział Kaczyński, w trakcie posiedzenia prezydium Komitetu Politycznego PiS padł pomysł powołania Rady Eksperckiej, do której zaproszeni zostaną członkowie stowarzyszenia. Wyjaśnił, że nie oznacza to, że stowarzyszenie zostanie zlikwidowane. Zapowiedział również dalsze prace nad rozwiązaniem problemu stowarzyszeń, których wewnątrz partii jest obecnie kilka.
Oświadczył również, że w związku z porozumieniem partia będzie miała „dwa płuca”. Wyjaśnił, że PiS ma zamiar docierać do zwolenników Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej i bardziej „radykalnego elektoratu” – tu podkreślił rolę kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka, natomiast „drugim płucem” ma być trafianie do osób, które oczekują przede wszystkim efektywnie działającego rządu i „spokoju”.
Źródło: gazeta.pl
