Fico rozmawiał z Zełenskim, ale leci do Moskwy. „Nikt nie może mi rozkazywać”

Fot. REUTERS/Radovan Stoklasa

Robert Fico zadeklarował poparcie dla unijnych aspiracji Ukrainy po rozmowie z Wołodymyrem Zełenskim. Jednocześnie premier Słowacji podtrzymuje plan wizyty w Moskwie na obchodach Dnia Zwycięstwa, choć wcześniej Bruksela apelowała, by europejscy przywódcy omijali rosyjską paradę.

Słowacki premier próbuje jednocześnie ocieplać relacje z Kijowem i utrzymywać polityczny kurs, który od miesięcy budzi krytykę w Unii Europejskiej. W sobotę 2 maja Wołodymyr Zełenski poinformował, że rozmawiał z Robertem Ficą o członkostwie Ukrainy w UE i dalszych kontaktach między Kijowem a Bratysławą. Kilka dni później Fico ma polecieć do Moskwy, gdzie Rosja będzie obchodzić rocznicę zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami.

Reuters podał, że Zełenski po rozmowie z Ficą mówił o potrzebie „silnych relacji” między Ukrainą a Słowacją. Ukraiński prezydent podkreślił, że ważne było dla niego usłyszeć, iż Słowacja wspiera członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej i jest gotowa dzielić się własnym doświadczeniem z procesu akcesyjnego. „Zaprosiłem premiera do odwiedzenia Kijowa i podziękowałem mu za zaproszenie do Bratysławy. Omówiliśmy również możliwość osobistego spotkania w niedalekiej przyszłości. Nasze zespoły będą pracować nad jego zaplanowaniem” – napisał na portalu X prezydent Ukrainy.Robert Fico deklaruje wsparcie dla Ukrainy w UE

Słowacki premier od miesięcy prowadzi wobec Ukrainy politykę sprzeczności. Z jednej strony Bratysława deklaruje poparcie dla integracji Kijowa z Unią Europejską – co potwierdza sobotni komunikat Zełenskiego. Z drugiej Fico krytykował sankcje wobec Rosji, sprzeciwiał się członkostwu Ukrainy w NATO i po powrocie do władzy zakończył słowacką pomoc wojskową dla Kijowa. Associated Press przypomina, że Fico wyróżnia się na tle większości europejskich liderów prorosyjskimi poglądami i nie odwiedził Kijowa od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

Kyiv Independent zwraca uwagę, że rozmowa odbyła się na tydzień przed planowaną wizytą Ficy w Moskwie na obchodach 9 maja. Portal przypomina też, że relacje obu polityków były w ostatnich miesiącach napięte m.in. przez spór o ropociąg „Przyjaźń”.Do bezpośredniego kontaktu obu polityków może dojść jeszcze przed wizytą Ficy w Rosji. W poniedziałek 4 maja w Erywaniu odbędzie się ósmy szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej. Rada Europejska informuje, że spotkanie zgromadzi przywódców z całego kontynentu, a głównymi tematami będą m.in. odporność demokratyczna, łączność oraz bezpieczeństwo gospodarcze i energetyczne.

Fico wybiera Moskwę mimo ostrzeżeń z Brukseli

Największe kontrowersje wciąż budzi jednak planowana podróż Ficy do Moskwy. Kreml potwierdził, że słowacki premier ma wziąć udział w obchodach Dnia Zwycięstwa 9 maja. Według internetowej gazety „The Moscow Times” doradca Władimira Putina Jurij Uszakow przekazał rosyjskim mediom, że Fico znajduje się wśród zagranicznych gości zaproszonych na uroczystości.

Unijna dyplomacja już wcześniej ostrzegała europejskich polityków przed udziałem w moskiewskich obchodach. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas mówiła, że obecność na wydarzeniach 9 maja w Moskwie „nie zostanie lekko potraktowana” w Europie, bo Rosja prowadzi pełnoskalową wojnę na kontynencie. Apelowała też, by przywódcy zamiast do Moskwy pojechali do Kijowa.

Fico odrzucił tę krytykę. „Pojadę do Moskwy 9 maja” – zapowiedział cytowanym przez AP oświadczeniu. Dodał też, zwracając się do Kallas, że jest „prawowitym premierem Słowacji, suwerennego kraju” i że „nikt nie może mu rozkazywać, dokąd ma jechać, a dokąd nie”. Według Ficy podróż do Moskwy ma być hołdem dla żołnierzy Armii Czerwonej i ofiar nazizmu.Moskwa szykuje paradę w cieniu wojny

Rosyjskie obchody Dnia Zwycięstwa od lat są jednym z najważniejszych elementów propagandowego kalendarza Kremla. AP przypomina, że Władimir Putin podczas ubiegłorocznych uroczystości przedstawiał rosyjskich żołnierzy walczących w Ukrainie jako „bohaterów”.Tegoroczna parada ma jednak odbywać się w bardziej ograniczonej formule. „The Moscow Times”, która powołuje się na rosyjskie Ministerstwo Obrony i Kreml, podała, że na paradzie nie pojawi się sprzęt wojskowy. Rosyjskie władze tłumaczą to względami bezpieczeństwa.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com