„FT”: Będą opóźnienia w dostawach sprzętu wojskowego z USA. Ucierpi m.in. Polska
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Wyborcza.pl
Waszyngton ostrzegł europejskich sojuszników, w tym Wielką Brytanię, Polskę, Litwę i Estonię, o spodziewanych dużych opóźnieniach w dostawach amerykańskiej broni, ponieważ wojna z Iranem wyczerpuje zapasy – poinformowała w piątek gazeta „Financial Times”.
„Opóźnienia wynikają częściowo z poważnych obaw o poziom zapasów broni w USA, biorąc pod uwagę dużą ilość broni użytej w Iranie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Amerykańskie wojsko zostało już zmuszone do przemieszczania broni z innych regionów, w tym z Indo-Pacyfiku, aby uzupełnić braki. Wojna w Iranie pogłębiła jednak również obawy o to, czy USA mają wystarczające zapasy broni, aby odstraszyć Pekin lub pokonać Chiny w przyszłym konflikcie o Tajwan” – podał „Financial Times”.
Przedstawiciele USA już wcześniej uprzedzali państwa europejskie, że dostawy niektórych systemów uzbrojenia opóźnią się w związku z wyczerpywaniem się amerykańskich zapasów z powodu wojny z Iranem. Amerykański sekretarz stanu USA, Marco Rubio, pod koniec marca nie wykluczył przekierowania dostaw broni zakupionej przez państwa NATO dla Ukrainy na własne potrzeby USA.Opóźnienia w dostawach sprzętu z USA m.in. dla Polski
W połowie kwietnia agencja Reuters podawała, że opóźnienia w dostawach uzbrojenia z USA dotkną kilku państw europejskich, w tym krajów regionu bałtyckiego i Skandynawii. Część broni została zakupiona w ramach programów Foreign Military Sales (FMS) oraz Priority Ukraine Requirements List (PURL).
Ograniczenia eksportowe miały dotyczyć głównie rakiet do systemów obrony powietrznej Patriot, których zapasy szybko zużyły się w związku z irańskimi ostrzałami państw Bliskiego Wschodu i baz wojskowych USA w regionie.
Od 2027 r. powinny rozpocząć dostawy z USA do Polski sześciu baterii przeciwlotniczych Patriot, które zostały zakontraktowane jesienią 2023 r. Polska złożyła również zamówienia na pociski powietrze-powietrze AMRAAM oraz systemów artylerii rakietowej HIMARS.
Tymczasem, jak informują media, Departament Stanu USA potwierdził w piątek sprzedaż bliskowschodnim sojusznikom – Izraelowi, Katarowi, Kuwejtowi i Zjednoczonym Emiratom Arabskim – uzbrojenia o łącznej wartości ponad 8,6 mld dolarów.Kosiniak-Kamysz: Chodzi o lata, a nie miesiące
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził w ubiegłym tygodniu w Radiu ZET, że opóźnienia w dostawach sprzętu wojskowego z USA w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie mogą dotyczyć również Polski. Dodał, że „nie powinny być bardzo dotkliwe”. Dopytywany, czy jest to kwestia tygodni, czy lat odparł, że nadrobienie zdolności produkcyjnych przemysłów – zarówno amerykańskiego, jak i europejskich – to „niestety lata, a nie miesiące”.
Już w początkach marca szef MON mówił, odnosząc się do sytuacji na Bliskim Wschodzie, że ogromne zużycie amunicji przez USA może mieć wpływ na Polskę i Europę. Między innymi z tego powodu – wskazywał szef MON – Europa i Polska „musi być niezależna w dostawach tego sprzętu, który jest w stanie wytwarzać, żeby nie było takich opóźnień”.Obecnie najbardziej zaawansowane pociski do Patriotów – PAC-3 MSE – produkowane są przez amerykański koncern Lockheed Martin w liczbie kilkuset rocznie; firma zadeklarowała zwiększenie zdolności produkcyjnych do ok. 2000 w 2030 roku. To właśnie zapasy tych pocisków są dla wielu państw kluczowe do skutecznej obrony przed różnego typu zagrożeniami z powietrza.
Systemy Patriot odgrywają kluczową rolę w powstającym polskim systemie obrony powietrznej – w ramach programu Wisła Wojsko Polskie ma otrzymać 8 baterii tego systemu, czyli łącznie 64 wyrzutnie, z czego pierwsze dwie baterie osiągnęły pełną gotowość operacyjną w grudniu ub. roku. Program Wisła stanowi równocześnie jeden z najdroższych projektów w nowoczesnej historii modernizacji polskiego wojska.
Źródło: gazeta.pl
