Antoni Macierewicz w środku nocnej awantury. Interweniowała policja. „Napadł na nas”

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W przeddzień miesięcznicy smoleńskiej doszło do przepychanek z udziałem Antoniego Macierewicza. Poseł PiS starł się z demonstrantami przy pomniku Lecha Kaczyńskiego. Awantura trwała kilka godzin.

Do zdarzenia doszło w czwartek (9 lipca) około godz. 22. przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Przeciwnicy obchodów miesięcznicy przynieśli wieniec z tabliczką. 

Awantura z Antonim Macierewiczem. Interweniowała policja

– Wspieracie Rosję – stwierdził Macierewicz, zwracając się do protestujących. – Ty wspierasz Rosjan! – wykrzyczał jeden z członków zgromadzenia w odpowiedzi.Podczas starcia z demonstrantami interweniowała policja. Uczestnicy zgromadzienia tłumaczyli służbą, że Macierewicz ich „napadł” – Czy pan jako policjant zgadza się, żeby oni atakowali prezydenta Rzeczpospolitej? – grzmiał Macierewicz w kierunku funkcjonariusza.

– Dlaczego pan jako poseł oszukuje naród, że był zamach? Czy zgłosił pan do NATO zamach w trybie art. 5? – wybrzmiały okrzyki z drugiej strony sporu. Protestujący nie otrzymali jednak odpowiedzi na te pytania od Macierewicza. Protestujący o Macierewiczu: Ruski szpieg!

Poseł PiS zaczął się przepychać i napierać na protestujących. – Naruszasz naszą nietykalność! Łamiesz wyroki sądu Rzeczpospolitej! Ten wieniec ma prawo tutaj stać! – rozległy się okrzyki. Protestujący nazwali Macierewicza „bydlakiem” i „ruskim szpiegiem”. Macierewicz był wyraźnie niezadowolony z działań obecnych na miejscu funkcjonariuszy. Oskarżał ich o stronniczość i stwierdził, że działania służb przypominają praktyki z czasów PRL. Uczestnicy informowali, że awantura trwała do godz. 2 w nocy. 

Jak opisywaliśmy na Gazeta.pl, podczas obchodów lipcowej miesięcznicy, w piątek 10 lipca, doszło natomiast do awantury z udziałem Jarosława Kaczyńskiego. Podczas nieudanych prób złożenia wieńca Kaczyński wdał się w dyskusję z policjantami twierdząc, że protestujący nie mają prawa zakłócać uroczystości. Ostatecznie zgromadzeni politycy PiS – oprócz Kaczyńskiego Antoni Macierewicz, Zbigniew Bogucki i Sławomir Cenckiewicz – złożyli wieniec na chodniku kilka metrów przed pomnikiem.Według Kaczyńskiego podobne incydenty służą władzą w „przykrywaniu” afery w Szpitalu Południowym. – No tyle mogą zrobić, że przy pomocy najgorszego społecznego śmiecia mogą tutaj w ten sposób funkcjonować, kpić sobie z prawa – oburzył się prezes PiS.

Kaczyński zapowiedział, że po powrocie do władzy prokuratura i sądy wprowadzą zakaz zbliżania się do pomników Lecha Kaczyńskiego i smoleńskiego na pl. Piłsudskiego.

Protestujący Obywatele RP wielokrotnie sprzeciwiali się w serwisach społecznościowych „notorycznemu” blokowaniu dostępu do Pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, a także zarzucili politykom „ignorowanie wyroków sądów (w tym Sądu Najwyższego)”. 

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com