Atak na galerię Las Rąk w Warszawie. Agresor tłumaczył się Marszem Pamięci

Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Policjanci zatrzymali 44-letniego mężczyznę podejrzewanego o uszkodzenie mienia w galerii rękodzieł Las Rąk w Warszawie. Jak wyjaśniał, do ataku skłoniły go emocje wywołane nagraniami z Marszu Pamięci, upamiętniającym ofiary rzezi wołyńskiej.

Do zniszczenia galerii przy ul. Marszałkowskiej doszło w poniedziałek (6 lipca). Las Rąk od kilkunastu lat jest przestrzenią do spotkań i warsztatów dla mieszkańców Warszawy. Napaść opisały na Facebooku właścicielki galerii, które zamieściły także w sieci zdjęcia zdemolowanego lokalu.

Mężczyzna zaatakował galerię Las Rąk w Warszawie

 – Miał sporo siły. Jednym ruchem ręki wrzucił wszystko z połowy blatu, na którym stały bardzo ciężkie przedmioty – relacjonuje właścicielka galerii Zofia Borucińska, cytowana przez „Wyborczą”.W piątek (10 lipca) służby poinformowały o zatrzymaniu mężczyzny podejrzewanego o zniszczenie galerii w centrum stolicy. To obywatel Polski. 

– Wyjaśnił, że przed zdarzeniem oglądał w internecie nagrania dotyczące marszu, który odbył się 4 lipca, choć sam nie brał w nim udziału. Jak oświadczył, zachowanie pracownika galerii wyrażającego dezaprobatę wobec poglądów manifestujących osób, wzbudziło w nim silne emocje, w wyniku czego przyjechał w poniedziałek do lokalu i zniszczył znajdujące się tam mienie” – relacjonuje mł. asp. Jakub Pacyniak.Z policyjnych ustaleń wynika, że 44-latek był wcześniej notowany za przestępstwa narkotykowe oraz przestępstwa przeciwko mieniu i życiu.

Równolegle funkcjonariusze prowadzili czynności dotyczące gróźb kierowanych wobec pracowników galerii. Jak przyznały właścicielki galerii, groźby zaczęły otrzymywać po wspomnianym marszu. Podkreśliły jednocześnie, że nie zgadzają się na „łączenie pamięci o rzezi wołyńskiej z nienawiścią do obecnych Ukraińców”.

„Jedna z nas, gdy usłyszała brutalnie nienawistny, antyukraiński wydźwięk tego marszu w milczeniu pokazała 2 kciuki w dół. Tyle. Nic więcej” – relacjonowały na Facebooku.

„Później nastąpiło parę gróźb seksualnych, gospodarczych i karalnych od wracających spod Grobu Nieznanego Żołnierza uczestników marszu, a jeszcze później atak na nasze profile w Internecie. W niedzielę także pofatygował się jakiś 'dżentelmen’ żeby obiecać 'tej k…ie z wczoraj’, że 'ma przej…ne’. W internecie także: groźby spalenia, zabicia, apele o wspólne 'zlikwidowanie Lasu’, wyzwiska, pogróżki wszelakiego autoramentu – co jak wiemy, podlega Kodeksowi karnemu” – zaznaczyły we wpisie.Zarzuty za groźby karalne

Warszawscy policjanci we współpracy z funkcjonariuszami z Krakowa jeszcze tego samego dnia ustalili tożsamość osoby podejrzewanej o kierowanie gróźb telefonicznych wobec właścicielek lokalu. Służby zatrzymały w tej sprawie 65-letniego mieszkańca Małopolski.

„Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty kierowania gróźb karalnych. Prokuratura zastosowała wobec niego środki zapobiegawcze: dozór policji oraz zakazu kontaktowania i zbliżania się do osób pokrzywdzonych” – wyjaśnia mł. asp. Jakub Pacyniak.

Właścicielki Lasu Rąk utworzyły w internecie zrzutkę, z której środki pomogą pokryć koszty zniszczeń galerii. 

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com