Błaszczak o „fatalnych” stosunkach z USA. Rozwiązaniem ma być „Auf Wiedersehen” dla Tuska
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
Zdaniem Mariusza Błaszczaka winę za popsucie stosunków z USA ponosi Donald Tusk. Jak podkreślił, polityka szefa rządu jest antyamerykańska, a tym samym antypolska.
Były szef MON w poniedziałkowym programie „Graffiti” w Polsat News przekonywał, że obecny rząd prowadzi „politykę wypychania Ameryki z Europy”. – To jest polityka niemiecka, która kończy się dla Polski fatalnie – podkreślał.
Zdaniem Błaszczaka, „Putin obawia się wyłącznie armii Stanów Zjednoczonych”. – Putin nie obawia się Niemców, a trzeba pamiętać, w tyle głowy zawsze trzeba mieć to, że czymś naturalnym, do czego dążą Niemcy i Rosjanie, jest porozumienie. W XVIII wieku tak było, w trzydziestym dziewiątym roku tak było – dodał Błaszczak. Podkreślił również, że „nawet gdyby Niemcy chcieli, nie zastąpią Stanów Zjednoczonych w tej roli”.
Były szef MON: Polityka Tuska jest antyamerykańska, a tym samym antypolska
Wiceprezes PiS stwierdził również, że polityka Donalda Tuska jest antyamerykańska, a tym samym – jak podkreślił – antypolska. Jego zdaniem sposobem na poprawę relacji Polski z USA miałoby być powiedzenie Tuskowi „Auf Wiedersehen”.- Mieliśmy specjalne relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Sam miałem zaszczyt podpisywania umowy o wzmocnieniu współpracy wojskowej polsko-amerykańskiej 15 sierpnia 2020 r. Wtedy sekretarzem był Mike Pompeo. Ta umowa stanowi podstawę do budowania relacji. Mamy na stałe dowództwo V Korpusu US Army, czyli sił lądowych Stanów Zjednoczonych – podkreślał były szef MON.
Błaszczak: Polska powinna przystąpić do Rady Pokoju
Błaszczak odniósł się także do decyzji o nieprzystąpieniu Polski do Rady Pokoju, powołanej kilka miesięcy temu przez Donalda Trumpa. – Co nam szkodziło, żeby nie wchodzić do Rady Pokoju? Nie weszli, bo Donaldowi Tuskowi to się nie podobało, bo jest antyamerykański – powiedział wiceprezes PiS.Na uwagę ze strony prowadzącego program, że Rada Pokoju jest obecnie „ciałem martwym”, Błaszczak odparł, że Polska „tym bardziej” powinna do niej przystąpić. – Zaczęli sączyć taką propagandę, że wejście do Rady Pokoju oznacza wysłanie polskich wojsk na Bliski Wschód. Słusznie pan powiedział, że Rada Pokoju nie istnieje, tym bardziej należało przystąpić do Rady Pokoju, żeby pokazać Stanom Zjednoczonym, że mogą liczyć na nas – przekonywał Błaszczak.
Źródło: gazeta.pl
