Członkowie komisji ds. wpływów rosyjskich odwołani, więc… Müller: „Tusk rozpocznie reset 2.0”

Fot. Tomasz Jędrzejowski - Gazeta Polska

„Wczoraj rozpoczęła się na nowo polityka resetu z Rosją. Czy ona zostanie szybko wprowadzona przez nową ekipę, okaże się w najbliższych miesiącach” – mówił dziś na antenie Radia Gdańsk rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał polityk – pewnie najpierw wszystko będzie się działo za kurtyną, a później stopniowo, tak, jak życzą sobie niektóre kraje Europy Zachodniej”.

Polityk odniósł się do odwołania wczoraj ośmiu członków Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022, powołanych 31 sierpnia, na ostatnim posiedzeniu Sejm IX kadencji.

„Reset wróci”

„Pewnie wszyscy chcieliby poznać argumenty, które miał wtedy w głowie Donald Tusk i też od tego miała być komisja do spraw badania wpływów rosyjskich, która miała ocenić działalność wszystkich polityków, w tym polityków z ostatnich lat, z naszego rządu, jeśli chodzi o możliwy wpływ rosyjski na tereny Polski”

– mówił Müller.

„Niestety – kontynuował rzecznik rządu – w środę nowa większość parlamentarna postanowiła w ramach jednej z pierwszych decyzji de facto zlikwidować komisję, bo odwołać wszystkich jej członków, i tych rzeczy się nie dowiemy”

– kontynuował.

Jego zdaniem „Donald Tusk nie miał odwagi stanąć na mównicy, aby odnieść się do tych zarzutów”. Zarzutów, które – jak dodał Müller – pojawiały się między innymi ze strony premiera Morawieckiego, który „wypunktował wszystkie złe elementy polityki Donalda Tuska, jak kwestię związaną z Nord Stream 2, kwestię związana z sankcjami, gdy już Rosja atakowała Krym, czy z innymi decyzjami, jak współpraca z Gazpromem” – wyliczał.

Jego zdaniem rząd Donalda Tuska, jeśli zostanie powołany, powróci do takiej polityki względem Rosji, jaką prowadził przed 2015 r.

„Tego typu sytuacja oznacza de facto reset 2.0. i trzeba to sobie wprost powiedzieć: wczoraj rozpoczęła się na nowo polityka resetu z Rosją. Czy ona zostanie szybko wprowadzona przez nową ekipę, okaże się w najbliższych miesiącach”

– stwierdził.

Dodał, że „pewnie najpierw wszystko będzie się działo za kurtyną, a później stopniowo, tak, jak życzą sobie niektóre kraje Europy Zachodniej” – mówił. Polityk PiS przekonywał, że polityka, która do tej pory była prowadzona z Rosją, stopniowo będzie wracała na rynek europejski.

„Robi to, co dyktuje Bruksela”

Rzecznik rządu zapytany o ewentualną współpracę prezydenta z Donaldem Tuskiem, stwierdził, że „to zupełnie inna wizja polityki”.

„Mam wrażenie, że Donald Tusk zatrzymał się wiele lat temu, jeżeli chodzi o formę współpracy Polski i instytucji unijnych, to znaczy o wiernopoddańcze realizowanie tego, co podyktuje Bruksela”

– zaznaczył.

Dodał, że „Unia Europejska jest wspaniałą wspólnotą, czymś, co daje Polsce bezpieczeństwo gospodarcze, ale jednocześnie to wspólnota walki o poważne interesy”. Jego zdaniem „Niemcy, Francja i inne kraje unijne realizują własne interesy w Unii Europejskiej”. Podkreślił, że „trzeba mieć się na baczności, aby zauważać, gdzie lobbyści poszczególnych krajów po prostu realizują przepisy, które pomagają”.

Podkreślił, że przykładem jest choćby kwestia ETS-ów, czyli opłat za emisje dwutlenku węgla, czy tak zwany pakiet mobilności, który – jak stwierdził – „zaszkodził polskim przedsiębiorcom dlatego, że staliśmy się bardziej konkurencyjni dla Europy Zachodniej”. Zdaniem Müllera „w takich rzeczach trzeba być bardzo asertywnym, a tej asertywności ekipie Donalda Tuska, niestety, brakuje” – ocenił.

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com