Nowy prezes SN odpowiada Cenckiewiczowi: Nie czuję się „strasznym błędem” Nawrockiego
Nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński stanowczo odrzucił zarzuty pod swoim adresem i zapowiedział „koniec podziałów” i sprawne funkcjonowanie państwowych instytucji. Jego nominację publicznie skrytykowali między innymi Sławomir Cenckiewicz i Jarosław Kaczyński.
W poniedziałek 25 maja rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że Karol Nawrocki powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. W środę Kapiński obejmie urząd po Małgorzacie Manowskiej, kończącej swoją sześcioletnią kadencję.
Kapiński po nominacji. Zapowiada „koniec podziałów”
Nowy pierwszy prezes SN został zapytany w środę przez Renatę Grochal na antenie Trójki, czy czuje się „strasznym błędem” prezydenta. – Absolutnie się nie czuję. Uważam, że moja dotychczasowa kariera sędziowska, mój dotychczasowy życiorys sędziowski, dotychczasowe postępowanie, także ostatnie trzy lata w kierowaniu pracą Izby Karnej (…) pomimo tej sytuacji, tych podziałów, tego, że mamy siedem wakatów w Izbie Karnej, to ta izba pod moim kierownictwem pracowała bardzo efektywnie – odparł Kapiński.
Dopytywany, kiedy zwoła posiedzenie nowej Krajowej Rady Sądownictwa, powiedział, że obowiązki zacznie pełnić od północy. – Jeszcze nie byłem w gabinecie – dodał. – Na pewno jako pierwszy prezes będę działał w taki sposób, żeby wszystkie organy państwa działały w sposób prawidłowy i sprawny – podkreślił i zapowiedział koniec podziałów, koniec kwestionowania instytucji w państwie.
Kapiński nie odpowiedział również na pytanie, kiedy zwoła pełny skład Trybunału Stanu, ponownie tłumacząc się, że jeszcze nie był w gabinecie. Cenckiewicz zaatakował Nawrockiego. Wspomniał też o „piramidalnym kłamstwie”
Słowa Kapińskiego, że „absolutnie się nie czuje” błędem prezydenta, były bezpośrednią odpowiedzią na falę krytyki, jaka spadła na niego ze środowiska bliskiego PiS. Szczególnie ostro zareagował były szef BBN Sławomir Cenckiewicz, który zwrócił się wprost we wpisie na portalu X do Nawrockiego: „Karolu, popełniłeś straszny błąd”.
Historyk zarzucił Kapińskiemu, że w składzie sądu orzekającego w 2000 roku w sprawie dotyczącej Lecha Wałęsy ukrył dowody świadczące o jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, nazywając to „złamaniem prawa i pogwałceniem zasad sądowej rzetelności”. Cenckiewicz zakwestionował też wyjaśnienia rzecznika prezydenta Rafała Leśkiewicza, określając je mianem „piramidalnego kłamstwa”. Decyzję Nawrockiego publicznie skrytykował również prezes PiS Jarosław Kaczyński. Całą sprawę wyjaśniamy w artykule poniżej:Manowska: Zbyszku, mam tylko trzy rady. Dzięki nim przetrwałam
Podczas wtorkowego briefingu prasowego Manowska, wystąpiła razem ze swoim następcą, któremu przekazała swoje porady. – Dla ciebie, Zbyszku, mam tylko trzy rady, jak przetrwać. Pierwsza, szanować prawo i stosować je tak, jak ono zostało napisane, a nie tak, jak my je rozumiemy. Drugie, szanować ludzi, nawet tych najmniejszych, bo jak się przewrócisz na korytarzu, to nie inny prezes cię podniesie, tylko pracownik ci pomoże – wymieniała ustępująca pierwsza prezeska SN.
– I trzecie, nie czytaj komentarzy o sobie, nie słuchaj się hejterów, bo to są po prostu mali ludzie wybrakowani emocjonalnie i po prostu nie rób tego. Ja dzięki temu przetrwałam – dodała Manowska.
Źródło: gazeta.pl
