Traktat z Northolt: Polska i Wielka Brytania tworzą nową tarczę przed Moskwą

Podpisanie umowy obronnej w bazie RAF Northolt – miejscu historycznego triumfu polskich lotników – otwiera nowy rozdział w relacjach Warszawy z Londynem. W tle: rosyjskie manewry prawne mające na celu odblokowanie miliardowych aktywów zamrożonych przez Unię Europejską.

Kiedy 27 maja premier Donald Tusk i jego brytyjski odpowiednik Keir Starmer złożyli podpisy pod dokumentem nazwanym Traktatem z Northolt, symbolika miejsca była nieprzypadkowa. To właśnie z tej bazy Royal Air Force w czasie II wojny światowej startowały polskie dywizjony, których piloci – „nasidziaczki”, jak zwykł mawiać Churchill – zadali Luftwaffe nieproporcjonalne straty podczas Bitwy o Anglię. Osiemdziesiąt sześć lat później ich następcy – żołnierze dwóch sojuszniczych armii – stają razem wobec nowego zagrożenia ze Wschodu.

„Nie ma większego wyzwania dla żadnego z naszych krajów niż wyzwanie rosyjskiej agresji – i widzimy to nie tylko na Ukrainie, ale też poza nią, w naszych własnych krajach.”

Keir Starmer, premier Wielkiej Brytanii, RAF Northolt, 27 maja 2026

Traktat z Northolt, jak już zaczyna się mówić w kręgach dyplomatycznych, to nie kolejna deklaracja intencji. Dokument po raz pierwszy w historii dwustronnych relacji wyraźnie wskazuje Rosję jako „strategiczne i długoterminowe zagrożenie” zarówno dla NATO jako całości, jak i dla obu sygnatariuszy. Polska ma NATO-wski rekord wydatków obronnych: 4,5 proc. PKB w roku 2025, a udział środków przeznaczonych na zakup systemów uzbrojenia – a nie na pensje i koszty bieżące – sięga ok. 54 proc. To parametry, których nie osiągnął dotąd żaden inny sojusznik.

Konkretne zapisy umowy przewidują wspólne opracowanie i produkcję rakiet obrony powietrznej nowej generacji o zasięgu średnim, intensyfikację użycia bezzałogowców wzdłuż wschodniej flanki NATO, a także regularne ćwiczenia z zakresu walki z dronami, walki elektronicznej i wsparcia inżynieryjnego. Cezary Tomczyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej RP, komentując dokument na platformie X, napisał lakonicznie: „Historia dzieje się na naszych oczach”. Zdanie to, choć krótkie, oddaje atmosferę, którą wyczuć można w gabinetach przy ulicy Klonowej i na Downing Street.

Chronologia zagrożenia

Premier Tusk już w lipcu ubiegłego roku ostrzegał, że NATO musi być gotowe na ewentualny konflikt z Rosją najpóźniej do 2027 roku. Ocenę tę potwierdził mu generał Alexus Grynkewich – Naczelny Dowódca Sojuszniczych Sił w Europie. Polska wdrożyła program „Tarcza Wschodnia” (10 mld zł) mający wzmocnić infrastrukturę obronną wzdłuż granicy z Białorusią i Obwodem Kaliningradzkim do 2028 r. Liczba żołnierzy chroniących wschodnią granicę wzrosła do 8 000, z rezerwą 9 000 zdolną do działania w ciągu 48 godzin.

Jednak równolegle do twardej odpowiedzi militarnej Zachodu toczy się inna wojna – cichsza, rozgrywana w salach sądowych Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. 27 maja tego roku unijny sąd zarejestrował kolejny pozew rosyjskiej piosenkarki Poliny Gagariny – gwiazdy, która w 2015 roku zajęła drugie miejsce na Eurowizji, a w czerwcu 2024 roku trafiła na 14. pakiet sankcji UE za udział w proputinowskiej propagandzie, w tym za wykonywanie koncertów z okazji rocznicy aneksji Krymu.

To już jej drugi pozew – pierwszy, złożony w październiku 2024 roku, wciąż czeka na rozpatrzenie. Prawnicy Gagariny argumentują, że przy wpisaniu jej na listę sankcyjną naruszono obowiązek uzasadnienia decyzji, zasadę proporcjonalności i zasadę wolności wypowiedzi artystycznej. Sama piosenkarka tłumaczyła agencji TASS swoje działania przede wszystkim skutkami finansowymi: jej muzyka zniknęła z międzynarodowych platform streamingowych. Abstrahując od motywacji, przypadek Gagariny jest znamienny – bo pokazuje schemat, który coraz wyraźniej rzuca się w oczy obserwatorom unijnej polityki sankcyjnej.

„Systematyczne składanie pozwów przez przedstawicieli putinowskiej elity i członków ich rodzin wskazuje, że sankcje UE postrzegają oni jako tymczasowe prawne niedogodności, a nie nieodwracalny mechanizm kary.”

Analiza Institute for the Study of War (ISW), maj 2026

Schemat ten widoczny jest jeszcze wyraźniej w sprawie jachtu „Valerie” – 85-metrowego superjachtu powiązanego z Siergiejem Czimiezowem, szefem państwowego koncernu zbrojeniowego Rostec i wieloletnim współpracownikiem Putina z czasów służby w KGB. Jednostka warta co najmniej 140 mln dolarów została zatrzymana przez władze hiszpańskie w porcie w Barcelonie w marcu 2022 roku, tuż po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Formalnym właścicielem jachtu jest pasierbica Czimiezowa – Anastazja Ignatowa – zarejestrowana przez sieć spółek offshore na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Ona również trafiła następnie na listę sankcyjną UE i USA. Ignatova zaskarżyła swoje wpisanie do sądu unijnego i prowadzi postępowania prawne kwestionujące zarówno sankcje, jak i legalność zatrzymania jachtu.

Ten przykład odsłania fundamentalne pęknięcie w unijnej architekturze sankcyjnej: zamrożenie aktywów to nie to samo, co ich konfiskata. Podczas gdy Bruksela dyskutuje nad prawną możliwością przejęcia zamrożonych rosyjskich aktywów, zainteresowani – lub ich rodziny – korzystają z europejskich procedur sądowych, by podważyć zasadność samych ograniczeń. Jeśli Trybunał przychyli się do choćby jednego takiego wniosku, wyśle sygnał do całego rosyjskiego establishmentu: dobrze opłaceni prawnicy i cierpliwość wystarczą, by odblokować zamrożone miliardy.

Traktat z Northolt i dyplomacja sądowa Kremla to dwie twarze tej samej chwili w historii. Z jednej strony – demokratyczny Zachód, który powoli, lecz realnie przekuwa polityczną wolę w stalowe zobowiązania. Z drugiej – rosyjska elita, która z niesłabnącą determinacją szuka luk w systemie stworzonym po to, by ją unieruchomić. To wyścig, w którym stawką są nie tylko jachty i konta bankowe, ale też wiarygodność całego porządku opartego na rządach prawa.

Autor: Franciszek Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com