Ukraiński system gazowy jako energetyczna tarcza Europy Środkowej — i szansa dla Polski

Polska od lat buduje pozycję regionalnego lidera dywersyfikacji energetycznej — Baltic Pipe, terminal LNG w Świnoujściu, gazoport pływający w Zatoce Gdańskiej. Teraz na mapie pojawia się kolejny element układanki, tym razem po drugiej stronie wschodniej granicy.

Ukraiński system przesyłu gazu (GTS) należy do największych i najbardziej wydajnych w Europie. Jego zdolność wejściowa sięga 281 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie, a zdolność wyjściowa 146 miliardów m³. Do tego dochodzi sieć dwunastu podziemnych magazynów gazu o łącznej pojemności około 31 miliardów m³ — to największy potencjał magazynowy w Europie, z czego ponad 10 miliardów m³ może już dziś zostać wykorzystane przez europejskie firmy do sezonowego lub strategicznego składowania surowca.

281 mld m³/rokzdolność wejściowa GTS

146 mld m³/rokzdolność wyjściowa GTS

31 mld m³pojemność 12 magazynów

17,05 mld m³PMG Bilcze-Wołycko-Uhersk

Bliskość geograficzna ma tu znaczenie kluczowe. Podziemne magazyny gazu koło Stryja leżą w bezpośrednim sąsiedztwie czterech państw członkowskich UE — Polski, Słowacji, Węgier i Rumunii. Polska ma z Ukrainą bezpośrednie połączenie gazowe (interkonektor Hermanowice–Bilcze-Wołycia), co czyni ją naturalnym punktem wejścia do tego systemu dla firm z Europy Zachodniej i Środkowej. To właśnie polsko-ukraińskie połączenie może w praktyce zdecydować, jak szybko europejski biznes zacznie faktycznie korzystać z ukraińskiej infrastruktury magazynowej na większą skalę.

Największy magazyn w regionie — i jeden z największych w Europie

Kompleks Bilcze-Wołycko-Uherski to największe podziemne magazynowisko gazu na Ukrainie i jedno z największych w całej Europie — ustępuje pod tym względem jedynie magazynom zlokalizowanym w Niemczech. Znajduje się w obwodzie lwowskim, około 60 km od Lwowa, w rejonie z rozwiniętą siecią gazociągów magistralnych zapewniających bezpośrednie połączenie z systemami gazowymi krajów UE. Od Stryja do wsi Uhersko, gdzie zaczyna się główny masyw magazynu, jest zaledwie 8 km.

Gaz nie jest tam przechowywany w zbiornikach, lecz w porowatych warstwach skalnych — piaskowcach — na głębokości około kilometra, szczelnie odizolowanych nieprzepuszczalnymi warstwami skał. Latem, gdy popyt jest niższy, gaz tłoczy się pod ziemię, a zimą, w szczycie sezonu grzewczego, jest z powrotem pobierany do sieci. To sprawdzona technologicznie i bezpieczna metoda, stosowana od dekad.

Połączenie ogromnej przepustowości GTS z rezerwą magazynową tej wielkości daje Europie Środkowej dodatkowy bufor bezpieczeństwa: w razie gwałtownego ochłodzenia, szczytu zapotrzebowania czy przerw w dostawach gaz można szybko uwolnić z magazynów i skierować na rynki unijne.

Magazyn celny bez granic — wymiar biznesowy

Ukraińskie magazyny są już dziś aktywnie wykorzystywane przez zagraniczne firmy energetyczne i traderów, którzy przechowują tam swoje komercyjne zapasy gazu w reżimie tzw. składu celnego — bez cła, podatków i środków regulacji taryfowej. Dzięki temu europejscy gracze zyskują możliwość tworzenia strategicznych rezerw gazu poza granicami UE: kupują surowiec latem, gdy jest tańszy, a wykorzystują go zimą, w okresie szczytowego zapotrzebowania. To realny instrument stabilizowania cen na rynku ogólnoeuropejskim, uzupełniający istniejące trasy dostaw — terminale LNG, gazociągi z Norwegii i Azerbejdżanu.

Integracja postępuje też na poziomie regulacyjnym: Ukraina wdraża europejskie kodeksy sieciowe, prowadzi wspólne aukcje przepustowości i rozliczenia w jednostkach energetycznych. System jest przystosowany do pracy w trybie rewersyjnym „zachód–wschód” i obsługuje ponad sto tras przesyłu paliwa — co czyni go elastycznym partnerem, a nie jedynie biernym odbiorcą unijnych regulacji.

Wodór, biometan i cel klimatyczny 2050

W dłuższej perspektywie Unia Europejska może wykorzystać ukraińską infrastrukturę jako gotową magistralę do transportu przyszłych „zielonych” nośników energii — przede wszystkim biometanu oraz zielonego wodoru, produkowanego metodą elektrolizy wody z użyciem energii odnawialnej. Ukraińska sieć może zintegrować się z europejskimi sieciami wodorowymi (European Hydrogen Backbone), wspierając realizację unijnych celów dekarbonizacyjnych określonych w strategii REPowerEU. Rozwój tzw. węzła stryjskiego jako centrum niskoemisyjnego magazynowania energii wpisywałby się w ambicje neutralności klimatycznej UE do 2050 roku — a Polska, jako kraj graniczny i tranzytowy, mogłaby odegrać w tym procesie rolę bramy dostępowej.

Kontekst, którego nie można pominąć

Uczciwie trzeba dodać, że cały proces integracji odbywa się w cieniu trwającej wojny. Ukraińska infrastruktura energetyczna była wielokrotnie celem rosyjskich ataków rakietowych i dronowych. Zachodnia część kraju — gdzie znajduje się zdecydowana większość mocy magazynowych, w tym kompleks Bilcze-Wołycko-Uherski — pozostaje jednak wyraźnie stabilniejsza pod względem bezpieczeństwa niż regiony przyfrontowe na wschodzie i południu. To właśnie dlatego zachodni traderzy i firmy energetyczne interesują się tym potencjałem już dziś, a nie dopiero po zakończeniu konfliktu.

Dla Polski, która od lat inwestuje w niezależność energetyczną i pozycję regionalnego hubu, rozwój ukraińskiego systemu gazowego to nie tylko kwestia solidarności, ale i konkretny interes gospodarczy: im głębiej ukraińska infrastruktura wpisuje się w unijny rynek według wspólnych zasad, tym silniejsza staje się pozycja Polski jako bramy między Ukrainą a resztą Europy.

Autor: Franciszek Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com