„Karaluchy”, „zdrajcy”. Miedwiediew ostro o uciekinierach z Rosji

Nie może być przebaczenia dla Rosjan, którzy opuścili swoją ojczyznę i potępiają agresję Rosji na Ukrainę – uważa były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

– Obywatele, którzy opuścili Rosję i pragną jej klęski w wojnie z Ukrainą, nie powinni mieć możliwości powrotu do kraju – powiedział Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji i przewodniczący Jednej Rosji, podczas zjazdu partii rządzącej.

– Choć może się to wydawać nieludzkie, tacy zdrajcy nie mają prawa powrotu do ojczyzny i nie powinni go mieć. Żadna skrucha nie pomoże – kontynuował Miedwiediew. Dla takich „łajdaków” nie powinno być – według polityka – wybaczenia.

– Ich kraj jest w stanie wojny, giną żołnierze i cywile, a oni pragną śmierci swojego kraju. Nie ma przebaczenia dla takich łajdaków i nie może go być – mówił dalej były prezydent Rosji cytowany przez agencję Interfax. Miedwiediew nazwał tych, którzy uciekli, „buntownikami” i porównując ich do „karaluchów”, które „rozproszyły się po cichych zakątkach i tam wegetują na wygnaniu”. 

Rosjanie przestraszyli się mobilizacji. Rekordowe ucieczki do Gruzji

Nieoficjalne doniesienia o nowej fali poboru – to wystarczyło, by w Rosji wywołać panikę i kolejną falę ucieczek z kraju. 

Na rosyjsko-gruzińskim przejściu granicznym Wierchnij Łars odnotowano w ostatnich dniach bezprecedensowy ruch, znacznie przewyższający statystyki z ubiegłych lat. Według Federalnej Służby Celnej (FCS) 15 i 16 sierpnia granicę przekroczyło łącznie 19 tysięcy osób. Zaledwie kilka dni później, 18 sierpnia, padł kolejny rekord, kiedy to w ciągu doby do Gruzji uciekło ponad 20 tysięcy Rosjan. Aby rozładować gigantyczne kolejki, służby celne musiały pilnie zwiększyć liczbę personelu i uruchomić dodatkowe zmiany, co miało przyspieszyć odprawę pojazdów.Jak zauważa niezależny portal The Insider, nagły skok wyjazdów ma bezpośredni związek z lipcowymi ostrzeżeniami Wołodymyra Zełenskiego. Prezydent Ukrainy alarmował wówczas, że Moskwa szykuje na jesień zakrojoną na szeroką skalę mobilizację wojskową. Te informacje znajdują potwierdzenie w ustaleniach rosyjskich mediów śledczych – „Wiorstki” i „Ważnych Istorii”. Dziennikarze dowiedli, że urzędnicy już nieformalnie omawiają plany nowego poboru, a jego oficjalne ogłoszenie ma nastąpić tuż po nadchodzących wyborach do Dumy Państwowej.

Władimir Putin równolegle intensyfikuje działania mające na celu zduszenie w zarodku wszelkiego sprzeciwu wobec wojny. Dowodem na to jest niedawna decyzja Sądu Najwyższego, który wykluczył z wyborów parlamentarnych partię Jabłoko, zarzucając jej łamanie prawa i rzekome zagraniczne finansowanie.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com