Komisja Europejska wszczęła procedurę wobec Polski. Chodzi o działania po katastrofie na Odrze
– Jedną z głównych przyczyn katastrofy było wysokie zasolenie Odry, tymczasem zrzuty solanki z kopalń mają miejsce tak samo jak wcześniej – mówi Gazeta.pl Maria Włoskowicz z Fundacji ClientEarth – Prawnicy dla Ziemi. Prawniczka dodaje, iż należy mieć nadzieję, że „otwarcie postępowania naruszeniowego będzie ostrzeżeniem, które rząd weźmie na poważnie”.
Komisja Europejska poinformowała w środę o uruchomieniu wobec Polski postępowania o naruszenie prawa Unii Europejskiej. W ocenie KE Warszawa nie podjęła wystarczających działań, by przywrócić Odrę do życia po katastrofie ekologicznej z 2022 roku.
KE: stan wód i przyrody w Polsce się pogarsza
„Systematycznemu pogorszeniu ulega stan wód, siedlisk i gatunków w Polsce” – podała Komisja Europejska w komunikacie, uzasadniając wszczęcie procedury. Jako przykład Bruksela wskazała zakwit toksycznych alg w Odrze, który latem 2022 roku doprowadził do masowego śnięcia ryb. Z powodu wzrostu populacji „złotych alg” zginęło wtedy życie wodne na odcinku 500 km rzeki, w tym ponad 360 ton ryb.Bruksela: zasolenie i zrzuty słonych wód
Komisja przypomniała, że głównymi przyczynami intensywnego zakwitu są: wysokie zasolenie oraz wysokie stężenie składników odżywczych. W ocenie KE Polska nie poradziła sobie dotąd z tym problemem w dorzeczu Odry. Jak podkreślają unijni urzędnicy, latem 2024 roku w dorzeczu Odry ponownie znaleziono ponad 100 ton martwych ryb. Według Komisji „złote algi” nadal występują w tym rejonie, a zasolenie wody pozostaje wysokie.
KE zarzuciła też polskim władzom, że zezwalały na zrzuty słonych wód do rzeki mimo znanego negatywnego wpływu takich działań na stan środowiska.Ekologowie: problem nie został rozwiązany po katastrofie
Na problem zasolenia Odry zwracają uwagę również organizacje ekologiczne. Maria Włoskowicz, prawniczka z Fundacji ClientEarth – Prawnicy dla Ziemi, podkreśla w rozmowie z Gazeta.pl, że jedna z głównych przyczyn katastrofy z 2022 roku nadal nie została usunięta. – Jedną z głównych przyczyn katastrofy było wysokie zasolenie Odry, tymczasem zrzuty solanki z kopalń mają miejsce tak samo jak wcześniej. Rząd nie zmienił przepisów w tej sprawie. Nie mamy nawet systemu wczesnego reagowania ani adekwatnego, aktualnego i powszechnego monitoringu – oceniła Włoskowicz.
Jak dodała, rząd miał kilka lat na reformę gospodarowania wodami, ale nie doprowadziły do tego ani eksperckie raporty, ani raport NIK, ani kolejna fala śnięcia ryb w 2024 roku. – Mamy nadzieję, że otwarcie postępowania naruszeniowego będzie tym ostrzeżeniem, które rząd weźmie na poważnie – zaznaczyła.
Polska miała nie zapewnić odbudowy siedlisk i gatunków
Zdaniem Komisji działania podjęte przez Polskę były niewystarczające, by odwrócić proces pogarszania się stanu wód i doprowadzić do osiągnięcia ich dobrego stanu. Bruksela oceniła również, że Polska nie podjęła niezbędnych działań na rzecz odbudowy chronionych siedlisk i gatunków występujących wzdłuż Odry, takich jak różanka i koza pospolita.
Komisja zwróciła też uwagę, że Polska przyjęła plan gospodarowania wodami w dorzeczu bez uwzględnienia katastrofy z lata 2022 roku i jej skutków.KE mówi o naruszeniu kilku dyrektyw
Według Komisji Europejskiej Polska narusza przepisy ramowej dyrektywy wodnej, dyrektywy w sprawie emisji przemysłowych oraz dyrektyw siedliskowej i ptasiej. KE wskazała również, że nieuwzględnienie skutków katastrofy z 2022 roku oznaczało brak właściwej oceny wpływu planu na obszary Natura 2000, opartej na aktualnych danych.
Polska ma dwa miesiące na odpowiedź
W pierwszym etapie postępowania Komisja Europejska wysłała do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia. Polskie władze mają dwa miesiące na przedstawienie odpowiedzi i usunięcie wskazanych przez KE niedociągnięć. Jeśli odpowiedź nie zostanie uznana za satysfakcjonującą, Komisja może wydać uzasadnioną opinię, a później skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Komisja podkreśliła, że Odra jest kluczową drogą wodną w Europie Środkowej i zapewnia szereg usług ekosystemowych, takich jak rybołówstwo, woda pitna, rekreacja i turystyka.
Źródło: gazeta.pl
