Rosjanie znów testowali polską obronę powietrzną. Szef MON wydał komunikat
Para dyżurna polskich myśliwców z Malborka w czwartek dwukrotnie interweniowała nad Bałtykiem – najpierw przechwytując dwa rosyjskie samoloty Su-30, a zaraz potem samolot rozpoznawczy Ił-20.”Rosjanie po raz kolejny prowadzili nad Bałtykiem agresywną obserwację naszych ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej. Dlatego została poderwana para dyżurna naszych samolotów z Malborka, która przechwyciła parę Su-30SM2 z Królewca” – przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz w czwartek (16 lipca).
Jak dodał, rosyjskie samoloty nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej. „Dodatkowo nad Bałtykiem operowała para myśliwców ze Szwecji, która eskortowała przechwycone rosyjskie maszyny” – podkreślił wicepremier.
Kolejny taki incydent w ciągu doby
Podobny komunikat szef MON wydał dzień wcześniej, w środę 15 lipca. „Rosjanie po raz kolejny prowadzili nad Bałtykiem agresywną obserwację naszych ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej. Dlatego została poderwana para dyżurna naszych samolotów z Malborka, która przechwyciła parę Su-30SM2 z Królewca” – napisał na platformie X Kosiniak-Kamysz.
Rosyjskie maszyny wówczas również nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej. Również były one eskortowane przez parę myśliwców ze Szwecji.
Źródło: gazeta.pl
