USA utrzymają „wysoką obecność wojskową” w Polsce. Nowe informacje po rozmowach MON w Waszyngtonie
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Stany Zjednoczone mają utrzymać wysoką obecność wojskową w Polsce – przekazał w Waszyngtonie wiceszef MON Cezary Tomczyk. Jak dodał, w najbliższych tygodniach odbędą się konsultacje w tej sprawie.
Wiceministrowie obrony Cezary Tomczyk i Paweł Zalewski przebywają w USA, gdzie prowadzą rozmowy m.in. w Pentagonie. Spotkania odbywają się po doniesieniach amerykańskich mediów o anulowaniu planów rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. żołnierzy USA do Polski.
Tomczyk: przeszliśmy od niepokojących komunikatów do konkretów
– Stany Zjednoczone utrzymają wysoką obecność wojskową w Polsce. W ciągu najbliższych tygodni szczegóły obecności wojsk USA w Europie będą konsultowane z polskim rządem – powiedział Cezary Tomczyk w Waszyngtonie.Wiceszef MON poinformował o obecnych działaniach Białego Domu. – Od komunikatów, które były bardzo niepokojące, przeszliśmy do terminów. Armia USA i amerykańska administracja dokonuje przeglądu sił europejskich, te medialne doniesienia nie dotyczą Polski, dotyczą całej Europy – mówił Tomczyk.
Dodał, że dla Warszawy obecność wojsk USA pozostaje jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa. – Dla nas żołnierze amerykańscy to jest klucz. Należy jednak pamiętać też o przemyśle, czyli trwałej współpracy pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi – powiedział wiceminister.
BBN: Możemy liczyć na utrzymanie zaangażowania
O rozmowach z Amerykanami poinformował też szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki, który odbył rozmowę z podsekretarzem ds. polityki Departamentu Obrony Elbridgem Colbym. „To była dobra, otwarta i partnerska rozmowa. Otrzymałem potwierdzenie, że na kształt stosunków między Polską a USA, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa, wpływa dobra relacja osobista między Prezydentem RP a Prezydentem USA. Zostałem także zapewniony, że USA traktują Polskę jako wzorowego sojusznika i że jako kraj możemy liczyć na utrzymanie mocnego zaangażowania sił amerykańskich” – napisał w serwisie X. Polska gotowa na większą obecność USA
Tomczyk informował wcześniej, że delegacja MON pojechała do Stanów Zjednoczonych z wiadomością od premiera Donalda Tuska: Polska jest gotowa na zwiększenie obecności amerykańskiej w kraju.
Rozmowy są reakcją na doniesienia Reutersa, że Pentagon anulował planowane rotacyjne przemieszczenie do Polski ok. 4 tys. żołnierzy 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej 1. Dywizji Kawalerii z Fort Hood w Teksasie. Według AP nie oznaczało to natychmiastowego wycofania żołnierzy już stacjonujących w Polsce, lecz wstrzymanie kolejnej rotacji. Podkreślali to później przedstawiciele amerykańskiej administracji z Petem Hegsethem na czele.CNN informował, że decyzja szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha miała być częścią szerszych działań dotyczących ograniczenia liczby wojsk USA w Europie. Wcześniej Pentagon zapowiedział także wycofanie kilku tysięcy żołnierzy z Niemiec. Decyzja dotycząca rotacji do Polski była jednak o tyle zaskakująca, że część sprzętu amerykańskich żołnierzy miała już znajdować się w kraju nad Wisłą.
Rząd uspokaja po doniesieniach z USA
Po pierwszych informacjach o decyzji Pentagonu premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniali, że obecność wojsk USA w Polsce nie jest zagrożona. Od kilku dni rząd przekonywał, że decyzje mają charakter logistyczny i nie powinny wpłynąć na bezpieczeństwo kraju.Kosiniak-Kamysz mówił wcześniej, że w Polsce stacjonuje ok. 10 tys. amerykańskich żołnierzy, a Warszawa pracuje zarówno nad utrzymaniem liczebności, jak i zwiększeniem zdolności operacyjnych wojsk USA w Polsce.
Sprawa stała się też przedmiotem sporu politycznego. PiS domaga się od rządu szczegółowych informacji o rozmowach z Waszyngtonem i dalszych planach USA wobec wschodniej flanki NATO.
Źródło: gazeta.pl
