Ziobro komentuje wyrok dla pastora w Wielkiej Brytanii. „Laboratorium lewicowego zamordyzmu”

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Zbigniew Ziobro odniósł się do sprawy emerytowanego pastora Clive’a Johnstona, który został skazany w Irlandii Północnej za naruszenie przepisów dotyczących strefy buforowej wokół szpitala. Były minister sprawiedliwości powiązał sprawę z polską polityką i debatą o mniejszościach.

Clive Johnston, 78-letni emerytowany pastor z Irlandii Północnej, został uznany za winnego naruszenia przepisów o tzw. safe access zone, czyli strefie bezpiecznego dostępu do placówki, w której wykonywane są aborcje. Jak opisywała BBC, Johnston w lipcu 2024 roku wygłosił kazanie w pobliżu Causeway Hospital. Sąd w Coleraine uznał, że pastor działał w sposób, który mógł wpływać na osoby korzystające z usług placówki, i wymierzył mu grzywnę w wysokości 450 funtów.

Ziobro: to instrukcja obsługi lewicy

Były polski minister sprawiedliwości napisał w mediach społecznościowych, że wyrok wobec pastora pokazuje kierunek, w którym zmierza polityka lewicy.”Wielka Brytania to dziś laboratorium lewicowego zamordyzmu. Najpierw wezwania do 'tolerancji’. Potem tresura języka. Potem cenzura pod pretekstem 'mowy nienawiści’. A na końcu – prokurator, sąd i więzienie za modlitwę” – stwierdził Ziobro.

Polityk ocenił, że nie jest to przypadek, lecz „instrukcja obsługi lewicy”. Następnie porównał sprawę z krajową polityką. 

„Tusk i Czarzasty pchają Polskę tą samą drogą: od ideologii LGBT, przez kneblowanie sumień, aż po karanie normalności. W Wielkiej Brytanii też zaczynali od uznawania małżeństw homoseksualnych” – napisał były minister. Ziobro zakończył wpis słowami solidarności z pastorem „skazanym za głoszenie Ewangelii w strefie buforowej”.

Pastor: bardzo ciemny dzień dla wolności chrześcijańskiej

Według BBC Johnston przekonywał po wyroku, że jego nabożeństwo było krótkie i nie zawierało odniesień do aborcji. Mówił, że głosił fragment Ewangelii według św. Jana i oceniał, że skazanie go pokazuje, że zakres przepisów jest zbyt szeroki. – To bardzo ciemny dzień dla wolności chrześcijańskiej – powiedział po wyjściu z sądu.

Sędzia Peter King wskazał jednak, że Johnston świadomie wszedł do strefy bezpiecznego dostępu i „testował prawo do momentu, w którym je złamał”. Sąd uznał go za winnego dwóch czynów: działania w strefie w sposób mogący wpływać na osobę chronioną oraz niezastosowania się do polecenia opuszczenia tej strefy.O co chodzi ze strefami buforowymi?

Strefy buforowe wokół placówek aborcyjnych w Irlandii Północnej zaczęły obowiązywać w 2023 roku. Według BBC ich celem jest uniemożliwienie protestów antyaborcyjnych bezpośrednio przy klinikach i szpitalach, w których kobiety korzystają z zabiegu aborcji.

Była posłanka Zielonych Clare Bailey, która pracowała nad tymi przepisami, mówiła BBC, że sprawa Johnstona pokazała, iż prawo działa skutecznie. Jej zdaniem regulacje mają zapewnić kobietom bezpieczny dostęp do legalnej opieki zdrowotnej, a personelowi medycznemu możliwość pracy bez presji.Aborcje, protesty i ich zakaz

Aborcja jest w Wielkiej Brytanii legalna, ale zasady różnią się w zależności od części kraju. W Anglii, Walii i Szkocji większość zabiegów wykonuje się do 24. tygodnia ciąży, a po tym terminie tylko w szczególnych sytuacjach, m.in. przy poważnym zagrożeniu zdrowia lub życia kobiety albo ciężkich wadach płodu.

W Irlandii Północnej, gdzie zapadł wyrok wobec Clive’a Johnstona, od 2020 roku aborcja jest dostępna bezwarunkowo do 12. tygodnia ciąży, a później w określonych przypadkach.

Przepisy te mają przeciwników, którzy krytykują również strefy buforowe wokół placówek medycznych jako ograniczenie wolności słowa i religii. Jak informowało AP News, prawo, wprowadzone w Anglii i Walii, zabrania protestów w promieniu 150 metrów (164 jardów) od klinik. Szkocja i Irlandia Północna, które same ustalają politykę zdrowotną, wprowadziły podobne zakazy.

Przepisy te uznają za przestępstwo utrudnianie komuś korzystania z usług aborcyjnych, „umyślne lub nieumyślne” wpływanie na jego decyzję lub powodowanie „nękania, niepokoju lub cierpienia”. Osoby naruszające przepisy podlegają karze grzywny, bez górnego limitu.

Jak podawał brytyjski parlament, w latach 2023/2024 w Irlandii Północnej przeprowadzono 2792 aborcje, z czego 92,9 proc. stanowiły aborcje farmakologiczne. Bezpośrednio przed zmianą prawa dotyczącego aborcji w Irlandii Północnej w latach 2018/19 w szpitalach w Irlandii Północnej przeprowadzono 8 „zakończeń ciąży”. Ponadto w 2018 r. 1053 kobiety wyjechały z Irlandii Północnej do Anglii w celu poddania się zabiegowi aborcji w ramach programu finansowanego przez rząd Wielkiej Brytanii.

Źródło: gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com