Mentzen nie przeprasza gen. Kukuły. „Chciałem powiedzieć, że jest idiotą”
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Sławomir Mentzen podtrzymał krytykę pod adresem szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesława Kukuły. Lider Konfederacji stwierdził, że nie zamierza przepraszać generała, choć jego wcześniejsze słowa skrytykowali m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz, Mariusz Błaszczak i Krzysztof Bosak.
Sławomir Mentzen wrócił do sprawy swój słów o gen. Wiesławie Kukule w programie „Rymanowski Live”. Polityk Konfederacji został zapytany, czy przeprosi szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego po tym, jak nazwał go wcześniej „nienormalnym” i zarzucił mu brak kompetencji. – Nie, nie mam zamiaru przepraszać generała Kukuły. Jeżeli pan chce, to mogę mu nawet jeszcze dołożyć w naszym programie – powiedział Mentzen.
Po chwili doprecyzował, że podczas wcześniejszej wypowiedzi użył łagodniejszego określenia, niż zamierzał. – To prawda, to znaczy przyznaję, że chciałem powiedzieć, że jest idiotą. Wtedy się ugryzłem w język, powiedziałem, że jest nienormalny – stwierdził.
Mentzen zaatakował gen. Kukułę za słowa o dronach
Wszystko zaczęło się po wypowiedzi Mentzena na wiecu w Elblągu. Lider Konfederacji krytykował gen. Kukułę w kontekście wydarzeń z września 2025 roku, gdy polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez rosyjskie drony. Wojsko zdecydowało wtedy o zestrzeleniu części obiektów.
Wśród nich były tzw. wabiki, czyli bezzałogowce wykonane m.in. ze styropianu lub sklejki, które mają imitować uzbrojone drony i odciągać uwagę obrony przeciwlotniczej. Wtedy zaczęły pojawiać się pytania ze strony polityków, czy należy używać kosztownego uzbrojenia do niszczenia tanich celów.Nie liczy się wartość tej rakiety. Liczy się wartość tego, co ten dron może zniszczyć. Jeśli to ma być życie Polaka, to ono nie ma ceny – mówił wtedy szef Sztabu Generalnego, gen. Wiesław Kukuła. Mentzen uznał takie podejście za „niepoważne”. Na wiecu mówił, że gen. Kukuła „nie ma zielonego pojęcia o ekonomii wojny” i „nie ma kompetencji, żeby być kapralem”.
Bosak krytykuje Mentzena
Słowa Mentzena wywołały reakcje przeciwne także wewnątrz Konfederacji. Krzysztof Bosak publicznie skrytykował lidera wolnościowej części swojej partii. Ocenił, że wypowiedzi o gen. Kukule są obraźliwe i niezgodne z prawdą.
„Nie mam wątpliwości, że i u gen. Kukuły, i wśród innych oficerów stojących na czele naszej armii jest zrozumienie zagadnień ekonomii wojny i wyzwań związanych z obroną przed dronami, a także że jest to odpowiedzialny, roztropny i doświadczony dowódca” – stwierdził wówczas Bosak.
Wicemarszałek Sejmu apelował też, by nie przerzucać odpowiedzialności za błędy polityków na wojskowych. „Nie przedstawiajmy naszych dowódców jako idiotów nierozumiejących podstawowych wyzwań, bo jest to nieprawdziwe” – napisał.
Kosiniak-Kamysz i Błaszczak bronią generała
W tej sprawie zapanowała nadzwyczajna zgoda wśród polityków. W obronie gen. Kukuły stanął szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Ocenił, że słowa Mentzena pokazują „absolutny brak odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju i elementarnego szacunku wobec Wojska Polskiego i żołnierskiego munduru”.
Minister obrony uznał, że atak na szefa Sztabu Generalnego z poziomu wiecu politycznego świadczy o braku zrozumienia, czym jest system dowodzenia i jak działa państwo. Mentzen odpowiedział Kosiniakowi-Kamyszowi, że zamiast „gadać głupoty”, rząd powinien pokazać gotowość do obrony, przeprowadzić próbną mobilizację brygady albo zbudować fabrykę amunicji.
Gen. Kukuły bronił także były szef MON Mariusz Błaszczak. „Tak jak broniłem gen. Kukułę przed atakami ówczesnej opozycji, tak będę go bronił dalej. Atak Sławomira Mentzena na szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego jest skandaliczny” – napisał polityk PiS.
Źródło: gazeta.pl
