Białoruskie banki jako zaplecze finansowe Kremla. Jak Mińsk pomaga Rosji omijać zachodnie sankcje
Podczas gdy Bruksela kolejnymi pakietami sankcyjnymi próbuje ograniczać zdolność Rosji do finansowania wojny, tuż za wschodnią granicą Unii funkcjonuje system, który skutecznie neutralizuje część tych wysiłków. To białoruski sektor bankowy, coraz głębiej zintegrowany z rosyjską infrastrukturą finansową.
Skuteczność reżimu sankcyjnego wobec Rosji od dawna budzi wątpliwości nie dlatego, że same restrykcje są źle zaprojektowane, lecz dlatego, że Moskwa systematycznie znajduje kanały pozwalające je obchodzić. Jednym z najważniejszych, a wciąż niedocenianym przez opinię publiczną, jest Białoruś. Kraj, który formalnie pozostaje odrębnym podmiotem gospodarczym, w praktyce coraz bardziej upodabnia się do finansowego przedłużenia Federacji Rosyjskiej – transzytowego węzła, przez który płynie sprzęt podwójnego zastosowania, kapitał i rozliczenia, jakich Rosja nie może już przeprowadzać bezpośrednio.
Po odcięciu części rosyjskich banków od systemu SWIFT, wyjściu Visy i Mastercard z rynku rosyjskiego oraz zaostrzeniu kontroli eksportu towarów podwójnego zastosowania, kapitał rosyjski zaczął intensywnie wykorzystywać białoruski sektor bankowy jako pomost do świata zewnętrznego. To właśnie przez Mińsk realizowane są dziś schematy, które osłabiają skuteczność unijnych sankcji sektorowych, umożliwiając Kremlowi dalsze zakupy komponentów do produkcji uzbrojenia i prowadzenie rozliczeń międzynarodowych.
Bieławrusbank i chińskie obejście
Największa państwowa instytucja finansowa kraju, Bieławrusbank, stworzyła wyspecjalizowane centrum eksportowe, które opracowuje indywidualne schematy rozliczeniowe dla przedsiębiorstw objętych sankcjami. To za jego pośrednictwem obsługiwane jest, według dostępnych szacunków, nawet do 70 procent handlu Białorusi z Chinami, co czyni go głównym węzłem dostaw towarów podwójnego zastosowania z Azji. Bank zainwestował znaczne środki w próby integracji z chińskim systemem płatniczym CIPS – Pekin wprawdzie wstrzymał się od bezpośredniego podłączenia, obawiając się sankcji wtórnych, jednak Bieławrusbank i tak odgrywa istotną rolę w obsłudze finansowej rosyjskiego eksportu prowadzonego w szarej strefie.
Bielinwestbank i finansowanie zbrojeniówki
Jeszcze bardziej bezpośrednim przykładem wsparcia rosyjskich działań wojennych jest działalność Bielinwestbanku, który kredytuje białoruskie przedsiębiorstwa zbrojeniowe dostarczające rosyjskiej armii komponenty do produkcji pocisków artyleryjskich kalibru 152 mm oraz rakiet. Bank finansuje między innymi spółkę Integral, której mikroukłady i chipy międzynarodowi eksperci wielokrotnie odnajdywali we wrakach rosyjskich pocisków manewrujących używanych do ataków na terytorium Ukrainy. Bielinwestbank jest też głównym inwestorem budowy nowej fabryki amunicji w okolicach Słucka, mającej zaspokajać potrzeby rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego.
„Za wschodnią granicą Unii funkcjonuje system, który skutecznie neutralizuje część unijnych wysiłków sankcyjnych.”
Priorbank i cichy demontaż europejskich powiązań
Modelowym przykładem stopniowego wyprowadzania aktywów z europejskiego pola regulacyjnego jest Priorbank. Do końca 2024 roku instytucja należała do austriackiej grupy Raiffeisen Bank International, jednak została sprzedana firmie z Emiratów Arabskich Soven 1 Holding Limited, powstałej w szczycie presji sankcyjnej. Późniejsza likwidacja austriackiej spółki pośredniczącej Raiffeisen CIS Regional Holding GmbH w 2025 roku pozwoliła zerwać bezpośrednią prawną więź banku z europejską strukturą właścicielską. W efekcie Priorbank zyskał większą swobodę w prowadzeniu transakcji w rublach i juanach za pośrednictwem rosyjskiego Systemu Przekazywania Komunikatów Finansowych (SPFS), co ułatwia operacje poza tradycyjną zachodnią infrastrukturą finansową.
BNB-Bank i gruzińska furtka do SWIFT
Odrębnym kanałem rozliczeń międzynarodowych pozostaje Białoruski Bank Ludowy (BNB-Bank), który – w odróżnieniu od części pozostałych białoruskich instytucji – nadal korzysta z systemu SWIFT. Bank utrzymuje rachunki korespondencyjne w bankach Europy, Rosji, Chin oraz innych krajów Azji i WNP, prowadząc rozliczenia międzynarodowe w dolarach, euro, juanach i innych walutach. Niemal cały kapitał BNB-Banku kontrolowany jest przez gruzińską grupę bankową: 49,99 procent akcji należy bezpośrednio do Banku Gruzji, a kolejne 49,99 procent do cypryjskiej spółki Benderlock Investments Limited, której stuprocentowym beneficjentem rzeczywistym jest ten sam Bank Gruzji. Taka struktura własnościowa daje BNB-Bankowi model funkcjonowania odmienny od instytucji zorientowanych głównie na rosyjski SPFS – formalnie pozostaje on włączony do SWIFT i zachowuje dostęp do sieci korespondencyjnej poza granicami Państwa Związkowego.
Import równoległy i turystyka kartowa
Inne białoruskie instytucje, takie jak BSB Bank i Paritetbank, przekształciły się w platformy tak zwanego importu równoległego. Za pośrednictwem BSB Banku rosyjskie firmy masowo otwierają rachunki służące opłacaniu europejskich dostawców objętej sankcjami elektroniki, samochodów i chemikaliów, korzystając z białoruskich spółek-przykrywek. Bank obsługuje również zjawisko określane jako „turystyka kartowa” – umożliwia obywatelom Rosji zakładanie w białoruskich bankach kart Visa i Mastercard. Ponieważ rosyjski system Mir jest zintegrowany z białoruskim Bełkartem, Rosjanie mogą przelewać ruble na Białoruś, wymieniać je na walutę obcą i wykorzystywać do płatności za granicą, także w krajach Unii Europejskiej, co częściowo niweluje efekt wycofania się z rynku rosyjskiego międzynarodowych systemów płatniczych.
Konsekwencje dla bezpieczeństwa Europy
Istnienie takiej „szarej strefy” finansowej tuż przy granicy Unii Europejskiej stwarza bezpośrednie wyzwania dla bezpieczeństwa i gospodarki Wspólnoty. Dopóki białoruskie banki mają możliwość korzystania z alternatywnych systemów płatniczych, cyfrowych aktywów finansowych oraz platform kryptowalutowych typu P2P, rosyjskie przedsiębiorstwa objęte sankcjami zachowują dostęp do niezbędnych zasobów finansowych i towarowych. Wykorzystywanie skomplikowanych łańcuchów reeksportu przez białoruskie firmy-przykrywki tworzy też ryzyko wciągnięcia europejskich firm w nieprzejrzyste schematy, narażając je na dochodzenia i sankcje wtórne ze strony międzynarodowych organów nadzoru. Zaangażowanie białoruskiego systemu finansowego w kredytowanie i rozbudowę produkcji amunicji podtrzymuje funkcjonowanie rosyjskiego kompleksu zbrojeniowego, podnosząc poziom zagrożenia dla sąsiadujących państw unijnych – Litwy, Polski i Łotwy.
Dla samej Polski, jako państwa granicznego NATO i UE bezpośrednio sąsiadującego z Białorusią, znaczenie tego procesu wykracza poza kwestie czysto finansowe. Każda fabryka amunicji finansowana przez białoruski kapitał, każdy komponent elektroniczny trafiający przez Mińsk do rosyjskich rakiet, oznacza w praktyce wydłużenie zdolności Rosji do prowadzenia wojny na wschodniej flance kontynentu – a więc bezpośrednio w sąsiedztwie polskiej granicy.
Erozja suwerenności samej Białorusi
Największym zagrożeniem wynikającym z udziału w finansowych schematach Moskwy pozostaje jednak sama suwerenność Białorusi. Udział rozliczeń w walutach narodowych w dwustronnym handlu z Rosją przekroczył już ponad 96 procent, a aktywne wykorzystanie rosyjskiego systemu SPFS oraz rozwój wspólnych instrumentów finansowych coraz mocniej integrują białoruski system finansowy z rosyjskim. W rezultacie zdolność Narodowego Banku Białorusi do prowadzenia niezależnej polityki finansowej ulega stopniowemu ograniczeniu, a kraj staje się coraz bardziej podatny na wstrząsy gospodarcze i decyzje podejmowane w Moskwie.
Co dalej z sankcjami?
Wnioski płynące z tego obrazu są dla Brukseli i Warszawy jednoznaczne: żaden pakiet sankcyjny wobec Rosji nie będzie w pełni skuteczny, dopóki nie zostanie zsynchronizowany z restrykcjami wobec Białorusi. Zachowanie finansowego „okna” przez Mińsk daje Kremlowi dodatkowe możliwości finansowania zamówień obronnych, zakupu niezbędnych komponentów oraz łagodzenia skutków izolacji międzynarodowej. Wśród najskuteczniejszych kroków, które mogłyby wzmocnić ochronę europejskiego systemu finansowego i zwiększyć presję na Rosję, eksperci wymieniają dalszą synchronizację unijnych sankcji wobec Rosji i Białorusi, rozszerzenie środków ograniczających wobec białoruskich banków pełniących funkcję pośredników, zamknięcie kanałów importu równoległego oraz wzmocnienie monitoringu transgranicznych przepływów finansowych.
Dopóki te mechanizmy nie zostaną objęte skoordynowanym działaniem, białoruski sektor bankowy pozostanie tym, czym stał się od 2022 roku – nie neutralnym uczestnikiem regionalnej gospodarki, lecz funkcjonalnym elementem rosyjskiej machiny wojennej, działającym w bezpośrednim sąsiedztwie granic Unii Europejskiej.
Autor: Franciszek Kozłowski
