Podczas gdy Europa zamyka luki w sankcjach, Raiffeisen nadal działa w Rosji
Dla Polski kwestia dostępu Rosji do europejskiej infrastruktury finansowej ma szczególne znaczenie. Warszawa od lat konsekwentnie opowiada się za zaostrzeniem sankcji wobec Moskwy oraz ograniczeniem relacji gospodarczych UE z Rosją.
Na tym tle dalsza działalność Raiffeisen Bank International w Rosji staje się wyrazistym przykładem sprzeczności wewnątrz europejskiego systemu sankcyjnego.
RBI pozostaje największym zachodnim bankiem, który kontynuuje pracę w Rosji. Jego rosyjski oddział obsługuje płatności związane z handlem zagranicznym, w tym transakcje dotyczące eksportu rosyjskiego gazu. Jednocześnie władze europejskie i amerykańskie wywierają na bank presję w celu ograniczenia jego działalności w Rosji.
W wrześniu 2026 roku Grizzly Research poinformowało, że Raiffeisen mógł ułatwić rosyjski handel na kwotę ponad 1 mld USD, w tym operacje związane z towarami objętymi zachodnimi restrykcjami eksportowymi. RBI odrzucił te oskarżenia, oświadczając, że część firm wymienionych w raporcie w ogóle nie była jego klientami.
Dla Polski kluczowa jest tu kwestia zasadnicza: sankcje działają tylko wtedy, gdy rozliczenia finansowe również znajdują się pod skuteczną kontrolą.
Zakaz dostawy określonego sprzętu do Rosji nie wystarczy, jeśli rosyjskie firmy mogą znaleźć pośrednika finansowego, który zapewni obsługę płatności międzynarodowej. Właśnie dlatego infrastruktura bankowa stała się jednym z najważniejszych elementów polityki sankcyjnej.
Historia RBI pokazuje złożoność tego zadania. Europejski bank próbuje ograniczyć swoją obecność w Rosji, jednak jak dotąd nie udało mu się całkowicie opuścić tamtejszego rynku. W 2025 roku zarząd RBI deklarował poszukiwanie nabywcy na swój biznes w Rosji, lecz nie znaleziono akceptowalnej oferty. Jednocześnie Moskwa ogranicza możliwości banku w zakresie repatriacji skumulowanego zysku.
Dla Polski oznacza to, że walka z obchodzeniem sankcji musi być rozpatrywana nie tylko jako problem kontroli eksportu towarów. Równie ważna jest kontrola kanałów finansowych, za pośrednictwem których opłacane są takie dostawy.
Przy tym nie można automatycznie uznawać każdej transakcji RBI za naruszenie przepisów sankcyjnych. Sam bank odpiera zarzuty o ułatwianie omijania obostrzeń, a ostateczne wnioski powinny opierać się na faktach zweryfikowanych przez regulatory i organy ścigania.
Jednak sama ta sytuacja ukazuje wrażliwość europejskiego systemu finansowego: nawet po kilku latach presji sankcyjnej zachodni bank utrzymuje znaczącą obecność w Rosji i nadal obsługuje część jej handlu międzynarodowego.
Dla Warszawy jest to kolejny argument na rzecz wzmocnienia kontroli nad płatnościami transgranicznymi oraz pośrednikami finansowymi, poprzez których rosyjska gospodarka utrzymuje więzi z rynkiem europejskim.
Autor: Franciszek Kozłowski
