Fałszywe polisy dla rosyjskiej „floty cieni”. Ślady prowadzą do Pireusu i Tartusu

Ubezpieczyciel, który istnieje tylko na papierze, adres w zwykłym bloku pod Hamburgiem i grecka kancelaria z rosyjskimi tropami w przeszłości. Z ustaleń, do których dotarliśmy, wyłania się sieć powiązań, dzięki której Moskwa może omijać sankcje na tankowce.

Najważniejsze

  • Fikcyjny „ubezpieczyciel” Seaguard P&I miał wystawiać certyfikaty dla statków „floty cieni”.
  • Tropy prowadzą do greckiej spółki armatorskiej z Pireusu i rodziny z syryjskiego Tartusu.
  • Pireuska kancelaria, która reprezentuje tych biznesmenów, ma w przeszłości współpracę z rosyjskimi podmiotami.
  • Kancelaria zaprzecza, jakoby jej klienci mieli związki z Rosją lub „flotą cieni”.

Ubezpieczyciel, którego nie ma

Rosyjska „flota cieni” posługuje się fałszywymi certyfikatami ubezpieczeniowymi. Jednym z ich źródeł jest rzekomy ubezpieczyciel Seaguard P&I. Jego strona internetowa powstała w maju 2024 roku, a podany numer kontaktowy zarejestrowano w Szwecji. Jako adres firmy wskazano budynek mieszkalny przy ulicy Bodderbarg w Pinneberg, miejscowości pod Hamburgiem.

Ten sam szwedzki numer (+46760969651) wykorzystuje inna spółka, Maritime Solutions Networld. Przedstawia się ona jako libańska firma z Trypolisu, która oferuje rejestrację statków. Jej drugi numer (+963988737077) jest syryjski.

Oba numery należą do Mohammada Jusufa, absolwenta jednej z syryjskich uczelni. W mediach społecznościowych jako miejsce zamieszkania podaje on Grecję. Pisze tam również o swoim doświadczeniu zawodowym: pracował w greckiej spółce armatorskiej Eikano Shipping & Trading S.A. z biurem w Pireusie, która zarządza jednym statkiem, Osprey Bulker (IMO 9228265) pod banderą Panamy. Pracował też w libańskiej firmie Tempus Maritime Sarl, którą dziś kieruje Nuhad Sharif Abdallah.

Pireus, Tartus i rodzina Shehadeh

Właścicielem i operatorem Osprey Bulker są dwie spółki zarejestrowane pod tym samym adresem w Pireusie: Taco Maritime S.A. i Kudos Maritime S.A. Obie łączy się z Alim Shehadehem, absolwentem Arabskiej Akademii Morskiej w egipskiej Aleksandrii, oraz z jego krewnym Tahsinem Shehadehem.

Ten drugi to postać szczególnie interesująca. Do 1990 roku przez długi czas zajmował kierownicze stanowiska w syryjskim porcie Tartus, gdzie Rosja od lat utrzymuje silną obecność wojskową i wywiadowczą. Po 2010 roku przez wiele lat pracował w libańskiej firmie Tempus Maritime Sarl.

Absolwent Uniwersytetu Damasceńskiego kierował spółką Tartous Shipping, a co najmniej od 2009 roku był także sekretarzem generalnym Syryjskiej Izby Żeglugi. W tej roli wystąpił w 2017 roku na wydarzeniu „Grecja i świat arabski: spojrzenie we wspólną przyszłość”, a w listopadzie 2018 roku na 7. Arabsko-Greckim Forum Gospodarczym w Atenach, zorganizowanym przez Arabsko-Grecką Izbę Handlową. Syryjska Izba Żeglugi znajdowała się na amerykańskich listach sankcyjnych. Nazwisko Tahsina Shehadeha widnieje także w rejestrze cypryjskiej spółki Eikano Trading Ltd (numer rejestrowy HE 1483339).

Tempus Maritime Sarl do 2020 roku eksploatowała trzy statki: Transocean (IMO 8114912), Transfair (IMO 7627302) i Transmed (IMO 7396616). Pierwszy z nich widziano w porcie w Sewastopolu.

„Syryjski ekspres” i okupowany Krym

Syryjska Izba Żeglugi aktywnie wspierała później tzw. syryjski ekspres, czyli szlak łączący okupowany Krym z syryjskimi portami Latakia i Tartus.

Zdaniem autorów ustaleń Tahsin Shehadeh co najmniej do końca 2018 roku był funkcjonariuszem reżimu w sektorze transportu morskiego. W 2014 roku statek powiązanej z nim firmy zawinął na okupowany Krym. W marcu 2018 roku, gdy – jak podkreślają autorzy – z pewnością wciąż reprezentował izbę, rosyjskie media państwowe pisały o planach stworzenia na Krymie rosyjsko-syryjskiego hubu. Mówiono o wstępnych ustaleniach w sprawie wspólnego przedsięwzięcia, a w kwietniu 2018 roku temat omawiano na tzw. Jałtańskim Forum Gospodarczym.

Po stronie rosyjskiej projekt nadzorował Gieorgij Muradow, tzw. stały przedstawiciel Republiki Krymu przy prezydencie Rosji i były ambasador Rosji na Cyprze. Według autorów ustaleń ma on powiązania z rosyjskim wywiadem. Obiecane przedsięwzięcie, czyli krymsko-syryjski dom handlowy „Sodrużestwo”, rzeczywiście założono w grudniu 2018 roku.

Trudno więc uwierzyć, że Tahsin Shehadeh do końca 2018 roku nie miał żadnych kontaktów z rosyjskimi władzami ani z okupowanym Krymem w branży żeglugowej. Syryjska Izba Żeglugi zajmowała się tymi sprawami po stronie reżimu Asada.

Kancelaria z Pireusu. Co ma do tego Kazań?

Interesy spółki Kudos Maritime S.A. oraz Tahsina i Alego Shehadehów reprezentuje dziś pireuska kancelaria Pavlakis-Moschos Law Firm. Twierdzi ona, że jej klienci nie mają żadnych związków z Rosją ani z „flotą cieni”.

Warto jednak spojrzeć na przeszłość tej kancelarii. W kwietniu 2014 roku rosyjskie media informowały, że sąd w Atenach zajmie się pozwami krewnych ofiar katastrofy boeinga 737 na lotnisku w Kazaniu. Samolot linii Tatarstan, który 17 listopada 2013 roku leciał rejsem U9-363 z moskiewskiego Domodiedowa, rozbił się podczas lądowania. Interesy rodzin miała reprezentować grecka kancelaria Pavlakis, Moschos & Associates.

Mówiono o 40 powodach i 16 pozwanych, a łączna kwota roszczeń sięgała kilkudziesięciu milionów euro. Głównymi pozwanymi były Terra Firma, właściciel firmy leasingowej Awas, która wydzierżawiła rozbity samolot, oraz amerykański Boeing. Agencja Interfax przekazała wtedy, że partnerem greckiej kancelarii jest kazańskie kolegium adwokackie „Sergis”. Cytowała dyrektorkę ds. marketingu Alinę Gałkinę, która przywoływała także opinie greckich prawników. „Sergis” miał zapewniać greckim adwokatom wsparcie organizacyjne i prawne w Rosji.

Ta sama kancelaria zajmowała się też inną rosyjską katastrofą lotniczą: awarią airbusa A321 linii Kogalymavia (Metrojet) nad Synajem 31 października 2015 roku. Maszyna leciała czarterem z Szarm el-Szejk do Petersburga. Na stronie Pavlakis-Moschos Law Firm do dziś znajduje się komentarz do tej sprawy, który napisał Ioannis Pavlakis w listopadzie 2015 roku. Pavlakis figuruje wśród osób kierujących kancelarią. Jako osoby kontaktowe w komentarzu wskazano Eliasa Pavlakisa i Ludmiłę Sapkową, podając ich służbowe adresy e-mail.

Rosyjskojęzyczna gazeta w Atenach

Na stronie kancelarii wciąż jest biogram Ludmiły Sapkowej, absolwentki Moscow International Law and Economics University. Czytamy w nim, że zajmuje się ona między innymi sprawami morskimi. Użytkowniczka Facebooka o tym samym imieniu i nazwisku, z podobnym zdjęciem, opublikowała w kwietniu 2019 roku w rosyjskojęzycznej grupie „Grecja (Ateny). Darmowe ogłoszenia. Praca: usługi” reklamę „rosyjskojęzycznej adwokatki w Grecji” Anastazji Susanidu. Ta oferuje m.in. usługi z zakresu prawa morskiego oraz „przygotowanie dokumentów dla rosyjskiego konsulatu (w celu uzyskania rosyjskiego obywatelstwa itp.)”.

W komentarzach pod ogłoszeniem Sapkowa podaje adres e-mail Susanidu niemal jak własny. Według autorów ustaleń była już wtedy pracownicą Pavlakis, Moschos & Associates. Tę samą adwokatkę reklamuje też grecka rosyjskojęzyczna gazeta „Mir i Omonia”, zapewniając, że odpowie ona na „różne pytania dotyczące praw i obowiązków rodaków mieszkających w Grecji”.

Wydawczynią i redaktorką naczelną gazety, która wychodzi od 1993 roku, jest Inga Abgarowa. Tytuł należy do Światowego Stowarzyszenia Rosyjskiej Prasy, a jego dodatkiem jest dygest „Komsomolskaja Prawda w Grecji i na Cyprze”. Wiele źródeł łączy „Komsomolską Prawdę” z rosyjskimi służbami specjalnymi. We wrześniu 2021 roku Abgarowa podkreślała w rozmowie z własną gazetą pomoc, jaką otrzymuje od Funduszu Wspierania i Ochrony Praw Rodaków Mieszkających za Granicą. To struktura założona przez rosyjskie MSZ i Rossotrudniczestwo, bezpośrednio powiązana z władzami w Moskwie. Na stronie gazety jest m.in. dział „Dziedzictwo ruskiego miru”.

Tu znów pojawia się Gieorgij Muradow. Do 1992 roku pracował w ambasadzie ZSRR w Grecji, gdzie doszedł do stanowiska pierwszego sekretarza. W publikacji z 1991 roku występuje jako „attaché prasowy ambasady ZSRR w Grecji” i tłumaczy przyczyny „trudności finansowych” z wydawaniem w Grecji gazety „Moskowskije Nowosti”. Nadzorował więc poprzedników „Mir i Omonia”. Według autorów ustaleń do 1990 roku tytuł ten służył do propagandy kierowanej za granicę i był niemal jawną częścią sowieckiego wywiadu.

W 2025 roku Abgarowa przeprowadziła wywiad z Anatolijem Bublikiem, ogłoszonym przez Rosjan liderem ruchu „Droga do domu”. Organizacja zajmuje się przesiedlaniem etnicznych Rosjan z krajów UE do Rosji w ramach państwowego programu. Rozmowę opublikował m.in. „Rosyjski Dom w Atenach”. Za podobne projekty „powrotu rodaków” odpowiadał w ostatnich latach na Krymie ten sam Muradow. Zbliżone usługi, z rosyjskimi dokumentami w tle, oferowała Susanidu, którą jednocześnie reklamowały „Mir i Omonia” i Sapkowa.

Ingostrach i wielomiliardowe ryzyko

Katastrofa nad Synajem ma jeszcze jeden wątek. Jak informowała prasa, w marcu 2020 roku egipski sąd apelacyjny ostatecznie oddalił pozwy rodzin ofiar przeciwko egipskim urzędnikom, linii Metrojet i kluczowemu rosyjskiemu ubezpieczycielowi Ingostrach. Większościowy pakiet jego akcji kontroluje Oleg Deripaska.

To właśnie Ingostrach ubezpiecza statki rosyjskiej „floty cieni”. Według autorów ustaleń armatorzy po cichu zastępowali jego polisy bezwartościowymi dokumentami od Seaguard P&I. Miało to uchronić Ingostrach przed wielomiliardowym ryzykiem związanym z tymi tankowcami. To ta sama flota, która tak zainteresowała syryjsko-greckich klientów kancelarii Pavlakis-Moschos.

Autor: Franciszek Kozłowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com