Po rozmowie Biden-Putin. „Mamy nadzieję, że prezydent Rosji usłyszał, jaka jest cena pogróżek”

fot. Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=113529168

– Mamy nadzieję, również po naszych rozmowach z amerykańskimi partnerami, że prezydent Putin usłyszał bardzo jasno sformułowany przekaz, że pogróżki wobec Ukrainy doprowadzą do dużych kosztów politycznych dla Rosji – powiedział Jakub Kumoch, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, komentując rozmowę Biden-Putin. – Bardzo źle byłoby, gdyby dziś szeroko rozumiany Zachód szedł na ustępstwa wobec Putina, bo to tylko utwierdzałoby go w przekonaniu o słuszności swojej taktyki i dalej kontynuowałby eskalacje – stwierdził Paweł Jabłoński, wiceszef MSZ.

Prezydent USA rozmawiał w czwartek telefonicznie z rosyjskim przywódcą; rozmowa, która trwała 50 minut, jest drugą rozmową prezydentów USA i Rosji w ciągu niespełna miesiąca.

Putin usłyszał, jaka jest cena pogróżek

Do sprawy odniósł się szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

– W ocenie rozmów rosyjsko-amerykańskich Polska kierować się będzie ich rezultatami, a nie samym faktem ich odbycia. Dla Polski jest ważne, aby Rosja jako agresor nie odnosiła korzyści ze swojej agresywnej polityki wobec sąsiadów

 – przekazał Polskiej Agencji Prasowej Kumoch.

– Mamy nadzieję – i to głęboką nadzieję – również po naszych rozmowach z amerykańskimi partnerami, że prezydent Putin usłyszał bardzo jasno sformułowany przekaz, że pogróżki wobec Ukrainy doprowadzą do dużych kosztów politycznych dla Rosji – dodał.

Wyraził nadzieję, że „sam fakt, że rozmowa odbyła się z inicjatywy rosyjskiej, daje nadzieję, że Rosja zdaje sobie sprawę z konieczności deeskalacji napięcia, które sama stworzyła wokół Ukrainy„.

Naiwność Zachodu

– Myślę, że ta rozmowa, fakt jej przeprowadzenia w takim terminie, w takich okolicznościach jest dowodem na to, że sytuacja bezpieczeństwa na wschód od polskiej granicy jest cały czas naprawdę bardzo poważna – komentował w TVP Info rozmowę prezydentów Rosji i USA wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Wiceszef polskiej dyplomacji podkreślił, że Rosja od lat podejmuje bardzo agresywne działania, sprzeczne z prawem międzynarodowym, m.in. narusza granice i dokonuje inwazji oraz aneksji terytorium innych państw.

– Rosja cały czas jest tym państwem, które destabilizuje, a jednocześnie usiłuje kreować taką opowieść, że to ona jest zagrożona przez działania NATO

– mówił.

Jego zdaniem, wielu polityków stolic europejskich, a także polityków USA, na co dzień nie dostrzega tego niebezpieczeństwa i daje się wciągać w opowieść, że jeżeli pójdzie na jakieś ustępstwa wobec Rosji, to być może uda się ustabilizować sytuację.

– To jest niestety duża naiwność

 – stwierdził Jabłoński. Podkreślił, że Rosja Putina wielokrotnie udowadniała, że nie jest partnerem, który dotrzymuje słowa.

– Bardzo źle byłoby, gdyby dziś szeroko rozumiany Zachód szedł na ustępstwa wobec Putina, bo to tylko utwierdzałoby go w przekonaniu o słuszności swojej taktyki i dalej kontynuowałby eskalacje – przekonywał Jabłoński.

Zwrócił również uwagę, że oficjalne komunikaty po rozmowie prezydentów Rosji i USA są „dość lakoniczne”. Natomiast informacja, że rozmawiali ze sobą 50 minut i fakt, że porozumiewali się poprzez tłumacza, oznacza w praktyce, że ta rozmowa trwała ok. 25 minut, więc nie była szczególnie długa, jak na standardy panujące w dyplomacji.

– Tak naprawdę oznacza to prawdopodobnie, że nie będzie ona przełomowa i niewykluczone, że będziemy mieli kolejne próby rozmów, także kolejne próby działań dyplomatycznych podejmowanych innymi kanałami w najbliższych tygodniach, a nawet w najbliższych dniach – ocenił.

Lakoniczne komunikaty

Jak powiedział podczas konferencji prasowej przedstawiciel Białego Domu, rozmowa Bidena i Putina odbyła się na prośbę strony rosyjskiej, ale jest w zgodzie z poglądem administracji na temat wagi osobistej dyplomacji w obecnym kryzysowym momencie.

– Rozmowa była poważna i treściwa. Każdy z liderów przedstawił ramy swoich pozycji przed nadchodzącym okresem intensywnej dyplomacji – powiedział urzędnik. Dodał, że Biden i Putin zgodzili się co do terminów serii styczniowych rozmów: dwustronnego dialogu na temat strategicznej stabilności 9-10 stycznia w Genewie, dyskusji na forum NATO-Rosja 12 stycznia oraz na forum OBWE 13 stycznia.

Biały Dom zakomunikował, że Biden przedstawił Putinowi „dwie ścieżki działań”, jedną opartą na dyplomacji i drugą opartą na odstraszaniu, w postaci sankcji, pomocy wojskowej Ukrainie oraz wzmocnieniu obrony wschodniej flanki NATO. Biden zasygnalizował też, że nie ma szans na spełnienie części z rosyjskich propozycji. Powtórzyć miał też dotychczasową politykę USA na temat członkostwa w NATO: tj., że jest to sprawa leżąca w gestii samego Sojuszu i ewentualnych nowych kandydatów. Prezydent Biden miał też podkreślić, że rozmowy będą oparte na zasadzie „nic o was bez was”.

Rozmowę pozytywnie ocenił doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow.

– Ważne jest to, że strona amerykańska pokazała chęć zrozumienia logiki oraz istoty rosyjskiego zatroskania, co już było szeroko przedstawione w dwóch dokumentach przekazanych Białemu Domowi i dowództwu NATO – podkreślił Uszakow.

Zachód oskarża już od ponad miesiąca Rosję o zamiar ataku militarnego na Ukrainę. Moskwa temu zaprzecza, ale ostrzega Zachód przed przekroczeniem „czerwonej linii”, którą miałoby być rozszerzenie NATO na wschód

Źródło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[ngd-single-post-view id="post_id"]
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com