Zmasowany atak Rosji na Kijów. „Ludzie są uwięzieni pod gruzami”. Jest wiele ofiar. Zełenski reaguje
Rosja zniszczyła podczas nocnego ataku budynki mieszkalne, samochody oraz doprowadziła do śmierci wielu mieszkańców i wywołała przerwy w dostawie wody. „To zdecydowanie nie są działania tych, którzy wierzą, że wojna dobiega końca” – napisał ukraiński prezydent.
Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy poinformowały, że Rosja w środę 13 maja przeprowadziła zmasowany atak, do którego wykorzystała prawie 800 bezzałogowych statków powietrznych. Wieczorem użyła również rakiet. Głównym celem był Kijów. Ukraińskie wojsko odnotowało wówczas 731 samolotów szturmowych, 56 pocisków rakietowych i 675 bezzałogowych statków powietrznych. „Według wstępnych danych, o godzinie 8:00 systemy obrony powietrznej zestrzeliły/unieszkodliwiły 693 cele: 41 pocisków i 652 drony różnych typów” – napisały Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy.
Rosja zaatakowała Kijów
Ukraińskie wojsko przekazało, że w 24 miejscach doszło do ataków przeprowadzonych za pomocą 15 pocisków i 23 uderzeniowych bezzałogowych statków powietrznych. Odnotowało także odłamki zestrzelonych dronów, które spadły w 18 lokalizacjach. „Atak trwa! Kilka nowych grup uderzeniowych bezzałogowych statków powietrznych wkroczyło w ukraińską przestrzeń powietrzną. Nie ignoruj alarmu” – przestrzegła armia po godzinie 7:00. Ludzie byli uwięzieni pod gruzami, płonęły samochody
Szef Wojskowej Administracji Miejskiej w Kijowie Timur Tkachenko poinformował, że dron uderzył w dach pięciopiętrowego budynku mieszkalnego w obwodzie dniepropietrowskim. Z kolei w rejonie hołosijowskim – na południu Kijowa – szczątki zestrzelonego drona spadły na jezdnię. Później atak odczuła kolejna dzielnica Kijowa – rejon sołomiański – gdzie „samochód stanął w płomieniach”.Atak niszczył w ukraińskiej stolicy zarówno mieszkalne, jak i opuszczone budynki. „Budynek mieszkalny w rejonie darnickim został uszkodzony. Konstrukcje się zawaliły. Ludzie są uwięzieni pod gruzami. Na miejsce zdarzenia jadą odpowiednie służby” – napisał Timur Tkachenko. Kiedy dotarły na miejsce, rozpoczęła się akcja poszukiwawczo-ratunkowa.
Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy opublikowała na Facebooku wiele zdjęć przedstawiających rannych, którzy byli wynoszeni przez ratowników z ogromnego gruzowiska wśród uszkodzonych bloków mieszkalnych. Po niektórych cywili konieczne było wysłanie podnośników z uwagi na wysokość budynków i ich zły stan.W tej części miasta rosyjskie wojsko uszkodziło też wieżowiec. Atakom towarzyszył pożar, który objął samochody. Jak przekazał burmistrz Kijowa, Witalij Kliczko, płonęły także remizy strażackie i stacja benzynowa. Nie był to jedyny efekt ataku, ponieważ w stolicy doszło do przerwy w dostawie wody.
Początkowo odnotowano czworo rannych, ale później bilans wzrósł do 16 i jednej ofiary śmiertelnej. Przed godziną 7:00 Tkachenko podał aktualne dane. Zgodnie z nimi zginęło 29 osób. Jak przekazał Kliczko, wśród nich jest jedno dziecko.
Zełenski apeluje: Ważne, aby partnerzy nie milczeli
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski odniósł się do tych wydarzeń we wpisie na Facebooku. Poinformował w nim o akcji ratunkowej w dziewięciopiętrowym budynku, skali zniszczeń oraz ofiarach i złożył kondolencje ich rodzinom.
„W sumie wczoraj Rosjanie użyli ponad 1560 dronów przeciwko naszym miastom i społecznościom. To zdecydowanie nie są działania tych, którzy wierzą, że wojna dobiega końca. Ważne jest, aby partnerzy nie milczeli w sprawie tego ataku. Równie ważne jest dalsze wspieranie ochrony naszego nieba. Program PURL (umożliwiający wsparcie wojskowe NATO dla Ukrainy poprzez zakup sprzętu z USA – red.) jest potrzebny, aby Ukraina mogła bronić się przed tego typu atakami balistycznymi. W interesie wszystkich, którzy dążą do pokoju, leży również dalsze wywieranie presji na Rosję. Dziękujemy wszystkim, którzy stoją po stronie Ukrainy” – napisał polityk.
Źródło: gazeta.pl
