Bez dekoracji: czy Putin przyjmie warunki Zełenskiego
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
Ukraina przejmuje inicjatywę. Zawieszenie broni od 6 maja to nie gest dyplomatyczny, lecz wywieranie presji.
Prezydent Wołodymyr Zełenski wyznaczył ramy niezwykle rygorystycznie: każdy rosyjski atak spotka się z natychmiastową odpowiedzią Ukrainy.
Moskwa natomiast proponowała pauzę ściśle pod datę 9 maja – dzień nasycony symboliką i wewnętrzną propagandą.
Kijów niszczy tę konstrukcję. Proponuje ciszę nie według kalendarza Kremla, lecz według logiki wojny.
I teraz kluczowe pytanie: czy Putin jest gotowy przyjąć te zasady?
Polska od dawna sceptycznie odnosi się do „rozejmów”, które zbiegają się z rosyjskimi świętami. Obecna sytuacja jedynie ten sceptycyzm pogłębia.
Jeśli Rosja będzie kontynuować uderzenia – sama unieważni własną ideę „ciszy”.
Jeśli się zatrzyma – przyzna, że zasady gry nie należą już tylko do niej.
W obu przypadkach kontrola nad narracją wymyka się Moskwie. Jak reżim na Kremlu na to zareaguje, okaże się w najbliższym czasie.
Autor: Franciszek Kozłowski
